Irańska Puszka Pandory

363 0
DOMINIKA KLIMOWICZ

Ko?cówka roku 2017[1] przybra?a w Iranie niespodziewany obrót wydarze?: 28 grudnia w Maszchadzie – ?wi?tym dla szyitów mie?cie na pó?nocnym-wschodzie Iranu, dosz?o do masowych protestów, wymierzonych przede wszystkim w reformy gospodarcze, zaproponowane przez rz?d prezydenta Hassana Rouhaniego. Na ulic? wyszli przedstawiciele klasy ni?szej (g?ównie robotnicy) sprzeciwiaj?cy si? m.in. planom zniesienia subwencji rz?dowych na benzyn? oraz wysokim cenom ?ywno?ci. Demonstranci skandowali has?a “precz z dro?yzn?” oraz “precz z Rouhanim” i prawdopodobnie zostali zainspirowani do protestów przez konserwatywnych polityków i duchownych powi?zanych z g?ównym imamem miasta Maszchad, sejjedem Ahmadem Alamalhoda. Alamalhoda jest równie? te?ciem by?ego kandydata na prezydenta, sejjeda Ebrahima Raisi, który kilka miesi?cy temu przegra? z Hassanem Rouhanim w wyborach prezydenckich. Alamalhoda i Raisi nie kryli nigdy swoich antypatii wzgl?dem wszelkich rozwi?za? proponowanych przez obóz reformistów, najbardziej za? wobec planów bardziej umiarkowanej polityki wobec Stanów Zjednoczonych. Prowokuj?c okre?lone reakcje w spo?ecze?stwie, chcieli zapewne os?abi? pozycj? obecnego rz?du i pokaza?, ?e nie spe?nia on swojej roli.

Poczucie powszechnego niezadowolenia

Sytuacja rozwin??a si? dosy? szybko i posz?a w innym kierunku, ni? tylko wyraz sprzeciwu wobec rz?du i niekorzystnej sytuacji gospodarczej. Ju? nast?pnego dnia, 29 grudnia, na ulicach kilkunastu innych ira?skich miast pojawili si? niezadowoleni demonstranci z has?ami, których jak dot?d nikt inny nie ?mia? u?y? ze wzgl?du na strach przed aparatem w?adzy Islamskiej Republiki. Na kana?ach aplikacji spo?eczno?ciowych powszechnie u?ywanych przez Ira?czyków (Telegram, Instagram) zacz??y pojawia? si? nagrania zarówno z du?ych miast (Teheranu, Maszchadu, Esfahanu), jak i mniejszych, m.in. Bandar-e Abbas, Gorgan czy Sari. Demonstranci skandowali m.in. “precz z dyktatur?”, “precz z Chameneim” i wiele innych hase? anty-systemowych. W kilkunastu wypadkach pojawi?y si? doniesienia o has?ach pro-monarchistycznych (“Reza szach, niech spoczywa w pokoju”) oraz jawnie antyklerykalnych (“broni?, czo?giem, petard?, mu??a powinien zagin??”). Slogany polityczne ?ci?le powi?zane by?y z wyra?n? frustracj? nie tylko robotników, ale tak?e m?odych ludzi, “pokolenia Islamskiej Republiki” nieznaj?cych innej rzeczywisto?ci poza ira?sk? teokracj?. W wi?kszo?ci dobrze wykszta?ceni, maj?cy dost?p do nowoczesnych technologii Ira?czycy poni?ej 30. roku ?ycia musz? si? mierzy? z wyj?tkowo niekorzystn? sytuacj? ekonomiczn? – bezrobocie w?ród nich w zale?no?ci od szacunków wynosi mi?dzy 25 a 40 %. Gospodarka zdominowana jest przez starsze pokolenie oraz sie? rz?dowych i wojskowych spó?ek. Powszechny nepotyzm, korupcja i etatyzm doprowadzaj? m?odych Ira?czyków do frustracji, roz?adowywanej cz?sto poprzez ucieczk? w na?ogi (zw?aszcza narkotyki, ale tak?e alkohol) lub desperackie próby emigracji.

Krwawe ?niwo rozruchów

Ze strony demonstrantów dosy? szybko dosz?o do aktów przemocy i wandalizmu – podpalali wizerunki propagandowe ukazuj?ce najwa?niejszych ajatollachów Islamskiej Republiki – Chomejniego oraz Chameneiego, a tak?e dopuszczali si? ataków na posterunki islamistycznej bojówki paralimitarnej (basid?ów). Reakcja w?adz by?a natychmiastowa – w tradycyjne miejsce protestów w Teheranie (czyli okolice Uniwersytetu Tehera?skiego) zosta?y wys?ane oddzia?y wojska i policji, w kilku miastach dosz?o do star? z manifestantami; potwierdzone zosta?o 21 ofiar ?miertelnych protestów w ca?ym kraju (tak?e po stronie s?u?b porz?dkowych), cho? zapewne ostateczna liczba b?dzie wy?sza. Ponad tysi?c osób zosta?o aresztowanych lub zagin??o w niejasnych okoliczno?ciach. Atmosfera strachu znacz?co wp?yn??a na zapa? demonstrantów – mniej wi?cej po tygodniu od rozpocz?cia protestów informacje o manifestacjach przesta?y pojawia? si? na mediach spo?eczno?ciowych i wydaje si?, ?e sytuacja si? ostatecznie uspokoi?a.

Nowy ruch spo?eczny w Iranie?

Charakter protestów oraz g?ówne slogany zdecydowanie odró?niaj? grudniowe zamieszki od demonstracji nazwanych “Zielonym Ruchem” lub “Zielon? Rewolucj?” z 2009 roku, kiedy na ulicach du?ych miast, zw?aszcza Teheranu, pojawili si? przede wszystkim studenci oraz przedstawiciele wielkomiejskiej klasy ?redniej. Tamte protesty mia?y wyra?nych przywódców i okre?lone postulaty. Mir Hosejn Musavi, kandydat na prezydenta wraz z reformistycznym zapleczem politycznym by? ich twarz?, a zasadniczym celem – ujawnienie nieprawid?owo?ci zwi?zanych z wyborami, które ostatecznie wygra? populista i skrajny konserwatysta, Mahmud Ahmadine?ad. “Zielona Rewolucja” nie odwo?ywa?a si? do hase? jawnie anty-systemowych – by?a wyrazem nadziei na pokojowe i stopniowe reformy. Nie zawiera?a te? wielu bezpo?rednich hase? zwi?zanych z gospodark?, korupcj? czy polityk? zagraniczn?. Pomimo tego, w ci?gu miesi?ca wszelkie przejawy buntu zosta?y brutalnie st?umione przez wojsko i policj?, setki ludzi zagin??o i trafi?o do wi?zie?, dosz?o do rozlewu krwi i zabicia kilkudziesi?ciu osób. “Zielona Rewolucja” sk?oni?a te? w?adze do ocenzurowania wi?kszo?ci stron, zw?aszcza blogów oraz portali spo?eczno?ciowych (Facebook, Twitter).

Odpowied? na szczytach w?adzy

Pod wieloma wzgl?dami rezultaty ostatnich protestów nie ró?ni? si? jednak od poprzednich. Dosy? szybko zacz?to blokowa? Telegram i Instagram jako g?ówne ?ród?a komunikacji manifestantów. Odpowied? najwa?niejszej osoby w pa?stwie, czyli ajatollacha Chameneiego równie? nie zaskoczy?a: „za rozruchy odpowiedzialni s? wrogowie Islamskiej Republiki, chc?cy doprowadzi? do jej destabilizacji, demonstracje s? sterowane z zewn?trz (w domy?le przez Stany Zjednoczone, Izrael i Arabi? Saudyjsk?)”. Korpus Stra?ników Rewolucji ostrzeg? protestuj?cych o swojej “?elaznej pi??ci”, która zostanie u?yta, je?li rozruchy nie zostan? szybko zako?czone. Prezydent Rouhani wypowiedzia? si? w bardziej umiarkowanym tonie, przyznaj?c narodowi ira?skiemu prawo do krytyki rz?du, jednak?e w sposób absolutnie pokojowy, gdy? wszelkie przejawy przemocy i niesubordynacji b?d? surowo karane. Czas niepokojów zbieg? si? z re?imowymi obchodami dnia 9 ira?skiego miesi?ca dej, w trakcie których ?wi?tuje si? pokonanie si? antyrz?dowych zwi?zanych z “Zielon? Rewolucj?” roku 2009. Pochody zwolenników ajatollacha Chameneiego zosta?y u?yte jako wa?ny argument mówi?cy o “spisku imperialistów” z zewn?trz, do których nale?? ?wiatowe media, ukazuj?ce ostatnie protesty w sposób jednostronny i zak?amany.

Nie jest to teza ca?kiem bezpodstawna – od razu po rozpocz?ciu demonstracji na wielu kana?ach aplikacji spo?eczno?ciowych (g?ównie Telegram) zacz??y pojawia? si? niezweryfikowane nagrania, co do których autentyczno?ci istnia?y powa?ne zastrze?enia (jak si? pó?niej okaza?o by?y to tzw. fake newsy), m.in informacje o rzekomym marszu manifestantów na dom ajatollacha Chameneiego, gwa?townych interwencjach policji (nagranie w rzeczywisto?ci by?o z Meksyku), ogromnej i zwartej demonstracji antyre?imowej (tak naprawd? zapis wydarze? z Bahrajnu), a nawet plotka o tym, i? pewien rosyjski dyplomata mia? wgl?d w notatk? wysokich oficjeli ira?skiego re?imu, mówi?c? o ucieczce rodziny ajatollacha Chameneiego do Turcji. Oliwy do ognia do?o?y?y tak?e wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na Twitterze, jasno wyra?aj?ce nadzieje prezydenta, na to, i? nasta? koniec Islamskiej Republiki, a “dobry naród ira?ski” wreszcie upomni si? o swoje prawa. G?os Trumpa traktowany jest jednak podejrzliwie nawet przez zwolenników protestów – administracja ameryka?skiego prezydenta od samego pocz?tku swojej kadencji nie kryje, ?e ch?tnie przy?o?y?aby r?k? do zmiany re?imu, sam prezydent wytrwale d??y do uniewa?nienia porozumienia nuklearnego, na?o?enia kolejnych sankcji i realizuje swoje interesy w silnym powi?zaniu z g?ównym wrogiem Iranu – Arabi? Saudyjsk?. Ira?czycy nie mog? tak?e wybaczy? Trumpowi rozporz?dzenia, które ogranicza wydawanie wiz oraz utrudnia wjazd obywatelom m.in. Iranu w zwi?zku z rzekomym zagro?eniem terroryzmem z ich strony. Silna diaspora ira?ska w Stanach Zjednoczonych zareagowa?a oburzeniem na podpisany przez prezydenta akt prawny. W zwi?zku z tym ma?o kto wierzy w czyste intencje ameryka?skiej administracji, a USA swoim nadmiernym zaanga?owaniem mog? wy?wiadczy? nied?wiedzi? przys?ug? protestuj?cym.

***

Manifestacje zaskoczy?y globaln? opini? publiczn?, natomiast ze wzgl?du na brak jakiegokolwiek przywództwa mog?cego poprowadzi? protestuj?cych do celu, nie mia?y wi?kszych szans na powodzenie. Co wi?cej, wydaje si?, ?e spo?ecze?stwo jest samo w sobie podzielone – rzeczywisto?? spo?eczna i polityczna w Iranie jest bardzo skomplikowana i trudno j? porówna? do jakiegokolwiek innego systemu. Cz??? demonstrantów (zw?aszcza w?ród ni?szej klasy) pomimo niezadowolenia zwi?zanego ze stanem gospodarki nigdy nie zgodzi si? na has?a jawnie anty-systemowe, które s? bliskie du?ej cz??ci studentów. By? mo?e ten wybuch niezadowolenia zostanie wykorzystany przez administracj? Rouhaniego jako karta przetargowa dla popchni?cia wi?kszych reform systemowych. Bardzo trudno jednak przewidzie?, czy wydarzenia ostatnich dni prze?o?? si? na realne (cho?by ewolucyjne) zmiany w Iranie.


[1] Z perspektywy samego Iranu nie mówi si? o ko?cu roku, gdy? ten zgodnie z solarnym kalendarzem perskim ko?czy si? w marcu. Pocz?tek protestów to wed?ug ira?skiego kalendarza 7 dzie? miesi?ca dej.

Zdj?cie u?yte w nag?ówku: Hassan Rouhani, President of the Islamic Republic of Iran, addresses the general debate of the General Assembly’s seventieth session/ UN. Photo source: Flickr / UN /CC BY-NC-ND 2.0


Przeczytaj te?:
D. Klimowicz, Zwyci?stwo Hassana Rouhaniego w wyborach prezydenckich w Iranie
D. Klimowicz, Iran: czarno-bia?e wybory prezydenckie
D. Klimowicz, Triumf „listy nadziei” – szansa na zmian? po wyborach w Iranie?
U. Skwarek, Ira?ski zurkhaneh
J. Cytrynska,Prezydentura Rowhaniego – perspektywa rewizji ira?skiej polityki?
D. Klimowicz, „Nowa-stara” twarz Islamskiej Republiki Iranu
Polecamy równie?:
A. Malantowicz, L. Smalec,  „Stabilizacja czy destabilizacja? Spo?eczno?? mi?dzynarodowa wobec programu nuklearnego Iranu”, Warszawa 2014
Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

The following two tabs change content below.

Dominika Klimowicz

Doktorantka na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Absolwentka Instytutu Stosunków Międzynarodowych (2013) oraz Centrum Europejskiego UW (2013), studiowała także na Maastricht University w Holandii (LLP Erasmus). Stypendystka Erasmus Mundus SALAM na Uniwersytecie Teherańskim (8 miesięcy). Odbywała staże m.in. w Ministerstwie Gospodarki oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych RP. Główne zainteresowania badawcze: stosunki międzynarodowe na Bliskim Wschodzie, polityka zagraniczna Islamskiej Republiki Iranu, nieproliferacja broni jądrowej, szyizm jako ideologia polityczna, kultura i tożsamość narodowa Iranu.

Brak komentarzy on "Irańska Puszka Pandory"

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *