#EU60: Europa wielu militarnych prędkości?

698 0
GRZEGORZ GOGOWSKI

Niedawna 60. Rocznica podpisania Traktatów Rzymskich jest postrzegana jako dobra okazja do dyskusji nad reformami, których tak bardzo potrzebuje Unia Europejska. W dziedzinie obronno?ci, potrzeba takiej formy istnia?a od pocz?tku procesu integracji europejskiej. Ze wzgl?du na odmiennie i trudne do pogodzenia podej?cia pa?stw cz?onkowskich oraz mo?liwo?? korzystania z gwarancji ameryka?skich – pomimo kilku prób – nie zosta?a ona jednak zrealizowana.

Warto zwróci? uwag? na zagadnienie istotne dla w?a?ciwego rozumienia problematyki integracji obronnej Europy. Opieraj?c si? na nazewnictwie stosowanym w oficjalnych dokumentach unijnych, nale?y odró?nia? „bezpiecze?stwo” od „obrony”. Zgodnie z ow? praktyk? obron? rozumie si? jako dziedzin? obejmuj?c? planowanie i u?ycie si?y wojskowej, podczas gdy bezpiecze?stwo odniesiono do spraw „mi?kkich”, takich jak zaopatrzenie w bro? i rozbrojenie. Z punktu widzenia tego rozró?nienia Wspólna Polityka Bezpiecze?stwa i Obrony (WPBiO), stanowi?ca obecnie platform? rozwoju integracji militarnej pa?stw cz?onkowskich UE, zosta?a skoncentrowana na problematyce bezpiecze?stwa, jedynie w niewielkim stopniu notuj?c post?p w dziedzinie obrony. Dobrze wpisuje si? to w polityczn? rzeczywisto??, w której wi?kszo?? pa?stw europejskich preferuje pozostawienie dzia?a? militarnych we kompetencjach NATO, uznaj?c ?e UE powinna prowadzi? wy??cznie dzia?ania o niskiej intensywno?ci. W ten sposób z WPBiO uczyniono ma?o efektywny instrument jedynie w niewielkim stopniu wykorzystuj?cy swoje potencjalne mo?liwo?ci. Przez co, cz?sto podnoszona w dyskursie europejskim potrzeba uzyskania przez UE „strategicznej autonomii”, wydaje si? ca?kowicie nierealna.

Dziwne w tym kontek?cie mog? wydawa? si? skargi pa?stw cz?onkowskich na fakt, ?e Unia Europejska jest „papierowym tygrysem”, który nie potrafi nie tylko oddzia?ywa? militarne w swoim najbli?szym s?siedztwie, ale tak?e samodzielnie zadba? o w?asne bezpiecze?stwo. Niewykluczone, ?e po d?ugo wyczekiwanej deklaracji nowej administracji ameryka?skiej, która ostatecznie nast?pi?a podczas Konferencji w Monachium, Europie po raz kolejny uda si? „podró?owa? na gap?”. W kontek?cie swoistej loteryjno?ci polityki Donalda Trumpa oraz jego ??da? by Europejczycy byli bardziej samodzielni w dziedzinie obronno?ci, b??dem by?oby ca?kiem wygodne za?o?enie, ?e w decyduj?cym momencie USA z pewno?ci? zaanga?uj? si? w sprawy europejskie. To w?a?nie z tego powodu pa?stwa cz?onkowskie UE powinny podj?? kolejn? prób? zmaterializowania nieco chyba zapomnianej idei „autonomizacji obronnej”.

Do?wiadczenia p?yn?ce z poprzednich podej?? pozwalaj? przewidywa?, ?e o pog??bion? reform? WPBiO mo?e by? trudno. Cho? Uni? Europejsk? opu?ci Wielka Brytania, która dotychczas niezwykle skutecznie blokowa?a post?p w procesie integracji militarnej, to szansa na jej rzeczywisty rozwój wcale nie musi wzrosn??. Na pó?nocnej i wschodniej flance UE nie brakuje bowiem pa?stw, które z niewielkim entuzjazmem patrz? na faktyczne zwi?kszenie roli WPBiO. Niezale?nie od poparcia, jakie te pa?stwa oficjalnie wyra?aj? dla idei europejskiej integracji militarnej, dostrzegaj? w niej zagro?enie dla adaptacji NATO do obecnych wyzwa?. Kontynuowana jest wi?c niew?a?ciwa percepcja architektury bezpiecze?stwa europejskiego jako „gry o sumie zerowej”, w której wzmocnienie mechanizmów wspó?pracy europejskiej wi??e si? z ryzykiem jednoczesnego os?abienia wi?zów transatlantyckich.

Niewielkie szans? na rozwój wspó?pracy na poziomie Unii Europejskiej powoduje, ?e jedynym realnym rozwi?zaniem wydaje si? rozwój koncepcji „wysp integracji militarnej”, polegaj?cej na wzmocnieniu koordynacji przez grupy pa?stw cz?onkowskich o podobnych potencja?ach i potrzebach. Warto podkre?li?, ?e taka forma wspó?pracy powinna obejmowa? zarówno kwestie „bezpiecze?stwa” (rozwój przemys?u zbrojeniowego) jak i „obrony” (wspólne jednostki – np. grupy bojowe UE). Co równie? znamienne, taka forma kooperacji prowadzi wprost do zmaterializowania tak cz?sto ostatnio u?ywanego okre?lenia „Europy wielu pr?dko?ci”. Równie? w tym kontek?cie, bardzo cz?sto przypomina si? obecnie o wcze?niej zapomnianej formule sta?ej wspó?pracy strukturalnej (PESCO), któr? przewidziano w Traktacie z Lizbony. Rada UE kwalifikowan? wi?kszo?ci? g?osów mo?e pozwoli?, aby grupa pa?stw rozpocz??a przyspieszon? integracj? w dziedzinie obronno?ci. Warto podkre?li?, ?e dotychczas „militarna Eurogrupa” pozostawa?a abstrakcyjnym tworem, o którym ch?tnie pisali analitycy, ale europejscy politycy nawet nie podj?li próby jej zmaterializowania. Uruchomienie PESCO wymaga?oby bowiem prze?amania oporu pa?stw cz?onkowskich sprzeciwiaj?cych si? zró?nicowaniu tempa europejskiej integracji w dziedzinie obronno?ci. Zal??kiem PESCO przez moment wydawa?a si? rozwijana od ko?ca 2010 roku wspó?praca francusko-brytyjska, która zosta?a jednak zawi?zana poza strukturami UE, a tak?e mia?a wy??cznie dwustronny i ekskluzywny charakter. Nale?y jednak zaznaczy?, ?e po decyzji brytyjskiego spo?ecze?stwa o opuszczeniu UE, Francja i Niemcy powróci?y do idei wzmocnienia polityki obronnej UE, któr? wkrótce popar?y tak?e Hiszpania i W?ochy. Nie mo?na zatem wykluczy?, ?e pa?stwa te b?d? d??y?y do budowy rdzenia obronnego UE.

Taki scenariusz wydawa?by si? ze wszech miar zasadny. Zw?aszcza, je?li wzi?? pod uwag?, ?e wspólny mianownik dla interesów obronnych pa?stw cz?onkowskich UE dotychczas móg? by? wyznaczony nie wy?ej ni? na minimalnym poziomie. Niezaprzeczalnymi atutami PESCO by?yby jej otwarty charakter, wysokie kryteria uczestnictwa (które mobilizowa?yby pa?stwa cz?onkowskie do zwi?kszenia intensywno?ci rozwoju w?asnych si? zbrojnych) oraz kontrola sprawowana przez Europejsk? Agencj? Obrony (EDA). Co ciekawe, ewentualny sprzeciw pozosta?ych pa?stw cz?onkowskich, z punktu widzenia ich interesów d?ugofalowych móg?by okaza? si? nieop?acalny. Nie mo?na bowiem wykluczy? scenariusza, w którym – przy braku mo?liwo?ci uruchomienia PESCO – zainteresowane pa?stwa cz?onkowskie zawi??? umow? mi?dzyrz?dow? poza traktatami UE. W ten sposób, w miejsce „militarnej Eurogrupy” powsta?oby „militarne Schengen”, które w jeszcze wi?kszym stopniu wy??cza?oby pozosta?e kraje UE z obszaru wspó?pracy.

 Zdj?cie: Komisja Europejska, public domain


Przeczytaj te?:
K. Mazurek, Krajobraz europejskiego sektora zbrojeniowego w rok po szczycie Rady Europejskiej
K. Czupa, A jednak Brexit?
G. Gogowski, (Dalsze) Ci?cie brytyjskiej pot?gi
R. Smentek, Dialog dla pokoju, czy „klub pod?egaczy wojennych”? Munich Security Conference 2015
K. Mazurek, Czy to si? mog?o uda?? Czyli krajobraz WPBiO po grudniowym szczycie Rady Europejskiej
Polecamy równie?:
G. Gogowski, CIM Briefing Papers: Brexit a europejska polityka bezpiecze?stwa, CIM Briefing Papers (czerwiec 2016)
K. Mazurek, Europejska Agencja Obrony. Dzia?alno?? i perspektywy, WDiNP, 2012
B. Marcinkowska, T. Pasierbiak, ?. Smalec, Partnerstwo transatlantyckie w XXI wieku. Stanowiska g?ównych aktorów, WDiNP 2016

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

The following two tabs change content below.

Grzegorz Gogowski

Doktorant na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Absolwent kierunku europeistyka (2011) oraz Podyplomowych Studiów Bezpieczeństwa Wewnętrznego (2012) na Uniwersytecie Warszawskim. Zainteresowania badawcze: polityka zagraniczna i bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii, stosunki brytyjsko-amerykańskie, bezpieczeństwo międzynarodowe, polityka jądrowa.

Brak komentarzy on "#EU60: Europa wielu militarnych prędkości?"

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *