Chiny: skutki polityki jednego dziecka

2262 0
IGA BIELAWSKA

W chi?skiej kulturze, podobnie jak w kulturach innych krajów azjatyckich (np. Indie i Korea), od wieków dominowa? prymat urodze? m?skich. Aspekty ekonomiczne – wraz z tradycj? konfucjanizmu – sta?y si? podstaw? preferencji posiadania synów. M?scy potomkowie  maj? bowiem zapewni? wsparcie i opiek? rodzicom w podesz?ym wieku, podczas gdy zam??na córka staje si? integraln? cz??ci? rodziny swojego m??a. Preferencyjno?? p?ci zakorzeniona w ?wiadomo?ci Chi?czyków, a tak?e polityka kontroli urodze? sta?y si? powodem kszta?towania problemu dysproporcji p?ci w Chi?skiej Republice Ludowej (ChRL), która z kolei nap?dza proceder handlu ?ywym towarem.

Liczba m?odych kobiet, które przebywaj? nielegalnie na terenie Chin, gwa?townie ro?nie w ostatnich latach. W wi?kszo?ci pochodz? one z obszarów wiejskich Wietnamu, Laosu i Korei Pó?nocnej. Zazwyczaj handlarze ?ywym towarem, podaj?cy si? za po?redników ró?nych przedsi?biorstw, proponuj? im prac? w chi?skich fabrykach i firmach. Nast?pnie dochodzi do porwa? i przemytu przez granic?. Jednym z powodów rozwijania si? handlu ?ywym towarem w Chinach jest brak naturalnych barier na terenach granicznych z s?siednimi krajami oraz bardzo niski status materialny mieszka?ców pa?stw o?ciennych. Przyjmuje si? jednak, ?e za ogromnym rozwojem tego procederu stoj? dwie inne przyczyny. Pierwsza z nich jest g??boko zakorzeniona w polityce demograficznej Chin. Drugi powód rozwoju handlu ?ywym towarem odnosi si? do praktyki porywania kobiet, której celem jest zmuszenie ich do uprawiania nierz?du. Zamiast do obiecanej pracy trafiaj? do silnie rozbudowanej sieci domów publicznych oficjalnie funkcjonuj?cych jako ?a?nie czy salony urody.

Jedna rodzina = jedno dziecko

W 1977 r. rz?d chi?ski wprowadzi? model kontroli populacji, którego celem by?o ograniczenie przyrostu naturalnego. Zgodnie z jego za?o?eniami ka?da para w Chinach mog?a posiada? tylko jedno dziecko[1]. Limit ten egzekwowano w szczególno?ci na terenach miejskich, cho? w niektórych przypadkach rodziny mog?y wnioskowa? o uzyskanie zgody na posiadanie drugiego dziecka. By?o to mo?liwe, je?eli pierwsza przysz?a na ?wiat dziewczynka lub je?li pierwszy potomek cierpia? na choroby psychiczne lub by? niedorozwini?ty umys?owo. Jednocze?nie wymagano odpowiedniego odst?pu mi?dzy urodzeniem pierwszego i drugiego dziecka[2]. Na pary, które narusza?y polityk? kontroli populacji, nak?adano kary pieni??ne. Prowadzona w Chinach polityka jednego dziecka wi?za?a si? z nagminnym ?amaniem praw cz?owieka. Jej skutkiem by?y przymusowe sterylizacje kobiet, aborcje, a nawet dzieciobójstwo nowo narodzonych dziewczynek w szczególno?ci na terenach wiejskich. Wspomina si? tak?e o kobietach, które zmuszano do aborcji w 9 miesi?cu ci??y. Ich dzieci by?y zabijane w kanale rodnym lub tu? po urodzeniu[3]. W wyniku polityki kontroli urodze? w 2015 r. wska?nik dzietno?ci wyniós? 1,6 (urodze? / kobiet?).[4]  W 2000 r. na 117 urodze? ch?opców przypada?o zaledwie 100 urodze? dziewczynek.  Nie dziwi zatem fakt, ?e wed?ug raportu Pa?stwowej Komisji Ludno?ci i Planowania Rodziny w 2020 r. b?dzie o 30 mln wi?cej m??czyzn ni? kobiet. Tak ogromna dysproporcja p?ci mo?e w przysz?o?ci doprowadzi? do braku stabilno?ci spo?ecznej, a dzisiaj niew?tpliwe przyczynia si? do nap?dzania zjawiska handlu ?ywym towarem.

Kawalerowie bez pary

Jednym z najbardziej oczywistych rezultatów ogromnej dysproporcji p?ci w Chinach jest powi?kszaj?ce si? grono m?odych m??czyzn, którzy maj? trudno?ci ze znalezieniem partnerek ?yciowych. Z roku na rok coraz wi?cej kawalerów decyduje si? na pomoc handlarzy ?ywym towarem, którzy w Chinach dzia?aj? niczym biura matrymonialne. Cz?sto zdarza si?, ?e ich ofiarami padaj? kobiety zamieszkuj?ce s?siednie kraje. Dzia?alno?? handlarzy wi??e si? ze sporym ryzykiem, bowiem zgodnie z artyku?em 240 chi?skiego Kodeksu karnego porywanie i handel kobietami i dzie?mi s? zagro?one kar? od 10 lat pozbawienia wolno?ci[5]. Okazuje si?, ?e rodziny, które decyduj? si? kupowa? ?ony dla swoich synów, wybieraj? rozwi?zanie wymagaj?ce mniejszych nak?adów pieni??nych. Dodatkowo nale?y wzi?? pod uwag? zmian? priorytetów, którymi kieruj? si? wspó?czesne Chinki w wyborze partnerów ?yciowych. Obecna sytuacja demograficzna im sprzyja, dlatego patrz? na ma??e?stwo jak na interes, który ma przynie?? wymierne korzy?ci. Nic zatem dziwnego, ?e od kandydata na m??a wymaga si? m.in. odpowiednio wysokich zarobków. M??czy?ni, którzy nie spe?niaj? oczekiwa? wspó?czesnych kobiet, maj? trudno?ci by legalnie zawrze? ma??e?stwo. Z tego powodu coraz cz??ciej wybieraj? nielegaln? drog? pozyskiwania ?on, a swoje post?powanie t?umacz? m.in. ch?ci? wyrwania dziewcz?t z biednych krajów. Nie wiadomo, ile dok?adnie kobiet staje si? towarem w obr?bie chi?skiego nielegalnego rynku matrymonialnego, gdy? w?adze w Pekinie nie podaj? oficjalnych statystyk. Wiadomo jedynie, ?e policja co roku zwi?ksza ilo?? dochodze? prowadzonych przeciwko grupom przest?pczym, które zajmuj? si? handlem kobietami[6].

W 2015 r. Chiny oficjalnie og?osi?y odst?pienie od polityki jednego dziecka (obecnie mo?liwe jest posiadanie dwójki potomków.) Decyzj? uzasadniono starzeniem si? spo?ecze?stwa. Niemniej jednak obecnie nie odnotowuje si? znacz?cego zainteresowania kwesti? posiadanie wi?kszej liczby potomstwa. By? mo?e ma to zwi?zek z rosn?cymi kosztami wychowywania dzieci oraz z niech?ci? do porzucenia ?ycia zawodowego. Wydaje si?, ?e w?adze Chin potrzebowa?y ponad 40 lat, aby zrozumie?, ?e kontrola urodze? w dotychczasowej postaci przynosi wi?cej szkód ni? korzy?ci. W zaistnia?ej sytuacji organizowanie ma??e?stw mi?dzynarodowych mo?e pomóc za?egna? kryzys demograficzny. Odr?bn? kwesti? pozostaje fakt, ?e nie powinny by? one skutkiem handlu lud?mi.


  • [1] Nale?y zauwa?y?, ?e w Chinach nie wprowadzono formalnego zakazu posiadania wi?kszej ilo?ci potomstwa, jednak pary, które si? na to zdecydowa?y, musia?y liczy? si? m.in. z uiszczaniem op?at za obs?ug?. Lokalne biura statystyczne corocznie ustala?y ich wysoko?? w stosunku do dochodu przeci?tnego mieszka?ca danego regionu. Obowi?zywa?y one za posy?anie nadprogramowej ilo?ci dzieci do szkó? i przyznanie im opieki medycznej.
  • [2] Zazwyczaj odst?p mia? wynosi? 3 b?d? 4 lata.
  • [3] Wi?cej na ten temat czytaj w Steven W. Mosher,  Mother’s Ordeal: One Woman’s Fight Against China’s One-Child Policy, 1993 r.
  • [4] Dla porównania mo?na poda?, ?e do odtworzenia pokole? potrzebna jest dzietno?? na poziomie 2,2
  • [5] Maksymalna kara przewidziana za pope?nienie tego przest?pstwa to do?ywocie, w skrajnych przypadkach mo?e by? to nawet kara ?mierci.
  • [6] Warto zaznaczy?, ?e handel ?ywym towarem w Chinach nie odnosi si? jedynie do sprzeda?y potencjalnych ?on. Handluje si? tak?e kobietami, które zostaj?  niewolnicami domowymi lub seksualnymi.

Iga Bielawska – studentka studiów magisterskich na Wydziale Orientalistycznym, specjalno?? indologia. G?ówne zainteresowania badawcze: stosunki mi?dzynarodowe, gospodarcze i kwestie wspó?pracy mi?dzynarodowej w obszarze wojskowo-technicznym mi?dzy Polsk? a krajami Orientu, w szczególno?ci z Indiami, sytuacja kobiet w krajach azjatyckich i Bliskiego Wschodu.


Przeczytaj te?:
S. Okrasa, XVII Powszechny Okresowy Przegl?d Praw Cz?owieka: Chiny
P. Bie?kowski, Wen Jiabao w Polsce: Czy Polska w ko?cu dostrzeg?a Chiny?
I. Bielawska, Trans-Indie
P. Wojciechowska, Nepalski hamburger – mi?dzy Indiami a Chinami
Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Brak komentarzy on "Chiny: skutki polityki jednego dziecka"

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *