Walka Benjamina Netanyahu

1132 1
MARCEL LESIK

Wybór Donalda Johna Trumpa na 45. Prezydenta Stanów Zjednoczonych zosta? przyj?ty przez wi?kszo?? ?wiatowych sojuszników USA z niepokojem. Kontrowersje wzbudzaj? zw?aszcza do?? niezr?czne wypowiedzi prezydenta, które pada?y podczas kampanii wyborczej. Tylko jeden cz?owiek wydawa? si? odczuwa? ulg? i rado?? – premier Izraela Benjamin „Bibi” Netanyahu.

Chocia? obaj przywódcy pa?stw ledwie si? znaj?, a polityka nowego prezydenta USA wobec Bliskiego Wschodu nie zosta?a jeszcze szczegó?owo okre?lona, nie ulega w?tpliwo?ci, ?e dla nowej administracji Benjamin Netanyahu wydaje si? by? cennym sojusznikiem. To, jak bardzo Republikanie ceni? lidera izraelskiego rz?du, wida? by?o podczas jego wyst?pienia w Kongresie w 2015 roku. Niektórzy komentatorzy wskazywali wtedy, ?e w roli przywódcy wolnego ?wiata ameryka?ska prawica wola?aby zamiast Baracka Obamy kogo? pokroju Netanyahu.

„Bibi” odwzajemnia ten entuzjazm. W 2012 roku otwarcie popar? kandydatur? Mitta Romneya na prezydenta, a podczas ca?ej swojej kariery politycznej zdo?a? nawi?za? bliskie relacje z wieloma wa?nymi przedstawicielami Partii Republika?skiej. W tej sytuacji na ironi? zakrawa fakt, i? b?d?c u w?adzy ju? ??cznie 11 lat, Benjamin Netanyahu jeszcze nigdy nie mia? okazji pracowa? z Republika?sk? administracj?. A? do teraz, a? do 20 stycznia 2017 roku. W jaki sposób ta zmiana wp?ynie na polityk? izraelskiego rz?du?

Jaki ojciec, taki syn

Aby w pe?ni zrozumie? stosunki szefa Likudu ze spo?eczno?ci? mi?dzynarodow?, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, nale?y przyjrze? si? nieco uwa?niej biografii izraelskiego lidera. Benjamin Netanyahu urodzi? si? w 1949 roku w Tel Awiwie, co czyni go pierwszym w historii premierem urodzonym w pa?stwie Izrael. Jego ojciec, Benzion Netanyahu, przyszed? na ?wiat w Warszawie, a 10 lat pó?niej przeprowadzi? si? do Jerozolimy. Na terytorium Brytyjskiego Mandatu Palestyny Benzion studiowa? histori? staro?ytn? oraz w??czy? si? w dzia?alno?? Syjonizmu Rewizjonistycznego – prawicowego od?amu Syjonizmu, który uwa?a?, i? pa?stwo Izrael powinno si? jak najszybciej ukonstytuowa?, a jego terytorium ma stanowi? ca?y ówczesny Brytyjski Mandat Palestyny. Ten nurt ideologiczny sta? si? podwalin? pod powstanie partii Likud, której przewodniczy obecnie Benjamin Netanyahu. W latach 1940-1948 Netanyahu senior obj?? funkcj? lidera Nowej Organizacji Syjonistycznej w Ameryce. W latach 70. wyjecha? do Nowego Jorku.

Przekonania polityczne ojca oraz dorastanie w Stanach Zjednoczonych mia?y kluczowy wp?yw na ca?okszta?t ?ycia publicznego jego syna. „Bibi” jest bowiem wielkim fanem USA oraz ameryka?skiego stylu ?ycia i kultury[1]. Dzi?ki temu, ?e Netanyahu sp?dzi? lata m?odzie?cze w Stanach – biegle w?ada j?zykiem angielskim. Jego doros?e ?ycie to realizacja zada? postawionych przez ojca. W 1967 roku, w jeszcze przed wybuchem wojny sze?ciodniowej, Netanyahu wst?pi? do izraelskiej armii. W czasie s?u?by zostaje bohaterem wojennym – bierze udzia? w s?ynnej operacji uwolnienia zak?adników w porwanym samolocie linii Sabena lotu 571. Po wojnie Jon Kippur Bibi powraca do USA, aby uko?czy? studia.

Krótko potem, zostaje zatrudniony przez The Boston Consulting Group jako analityk ekonomiczny, gdzie zaprzyja?nia si? z Mittem Romneyem, pó?niejszym kandydatem na prezydenta USA. W tym samym czasie „Bibi” podejmuje decyzj? o zmianie imienia na Ben Nitai i zaczyna udziela? si? publicznie – jest kategorycznym obro?c? dzia?a? Izraela wzgl?dem Palesty?czyków i innych swoich s?siadów. Do Stanów Zjednoczonych powróci? w 1982 roku, najpierw jako zast?pca szefa misji dyplomatycznej w ambasadzie Izraela w Waszyngtonie, a potem jako Ambasador Izraela w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. W czasie swojej pracy w ONZ Netanyahu poznaje i zaprzyja?nia si? z Fredem Trumpem, ojcem nowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Pod koniec lat 80. „Bibi” z powodzeniem startuje w wyborach do Knessetu, w którym zasiada nieprzerwanie do dzi?.

Netanyahu najlepszym panaceum

Patrz?c na karier? Netanyahu nietrudno stwierdzi?, ?e ?wiadomie b?d? nie, zosta? on kontynuatorem walki politycznej rozpocz?tej przez swojego ojca. Jednak oprócz bezkompromisowych pogl?dów dotycz?cych roli i przysz?o?ci Izraela, „Bibi” odziedziczy? po nim co? jeszcze – g??bokie przekonanie, ?e ?wiat jest fundamentalnie wrogi wobec Izraela oraz przepe?niony antysemityzmem. Netanyahu wierzy, ?e to w?a?nie od niego zale?y, czy najwi?ksze osi?gni?cie jego przodków, a wi?c Pa?stwo Izrael, przetrwa.[2]

To przekonanie stanowi centraln? rol? prowadzonej przez premiera polityki. Netanyahu wkroczy? w samo centrum politycznej debaty w czasie protestów przeciwko porozumieniom z Oslo[3]. W sposób bezpardonowy atakowa? premiera Icchaka Rabina, podburzaj?c w ten sposób wiele tysi?cy ludzi protestuj?cych przeciwko uk?adaniu si? ich rz?du[4] z Organizacj? Wyzwolenia Palestyny Jasera Arafata, która odpowiedzialna by?a za liczne ataki terrorystyczne skierowane przeciwko Izraelczykom. Ta napi?ta sytuacja doprowadzi?a do zabójstwa premiera Rabina w czasie koncertu pokojowego, za co do dzi? wielu politycznych konkurentów obwinia Netanyahu. Niemniej jednak, w obliczu napi?? spo?ecznych i kolejnej fali palesty?skiego terroryzmu, w kampanii wyborczej w 1996 roku Benjamin Netanyahu wykaza? umiej?tno?? zrozumienia potrzeb swojego narodu oraz niebywa?? sprawno?? w pos?ugiwaniu si? innowacyjnymi technikami prowadzenia agitacji politycznej, co nie tylko zaprowadzi?o go na stanowisko premiera, ale do dzi? stanowi jego znak rozpoznawczy.

Decyzje podejmowane przez Netanyahu podczas jego pierwszej kadencji by?y ?ród?em ci?g?ej frustracji niemal dla wszystkich – dla prezydenta Clintona, dla spo?eczno?ci mi?dzynarodowej oczekuj?cej doko?czenia procesu pokojowego, dla Jasera Arafata, ale tak?e dla izraelskiej skrajnej prawicy, która – b?d?c w koalicji z Likudem – stanowczo sprzeciwia?a si? powstaniu pa?stwa palesty?skiego. Mimo tego, umiej?tno?ci polityczne pozwoli?y „Bibiemu” utrzyma? si? u w?adzy trzy lata. Podczas 10-letniego okresu przerwy od stanowiska premiera, kiedy Netanyahu pe?ni? m.in. funkcj? ministra finansów, cz?sto odnosi? si? do konfliktu bliskowschodniego. Podczas wyst?pie? publicznych cz?sto krytykowa? wszelkie ewentualne porozumienia z Palesty?czykami, które dawa?yby im mo?liwo?? rozwoju militarnego czy terytorialnego.

W kampanii wyborczej w 2009 r. Izrael stan?? przed kolejnym egzystencjalnym zagro?eniem, które wpisywa?o si? w ?wiatopogl?d Benziona Netanyahu, który tak skutecznie przekaza? synowi. Mowa o rosn?cej sile Iranu i jego d??eniach do wytworzenia broni atomowej. Konieczno?? zagwarantowania bezpiecze?stwu Izraela, pozwoli?a Netanyahu odzyska? w?adz?. Obejmuj?c po raz kolejny fotel premiera przysz?o mu zmierzy? si? jednak z jeszcze jednym wyzwaniem – konieczno?ci? wspó?pracy z nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych, Barackiem Obam?, którego pogl?dy na temat zaanga?owania na Bliskim Wschodzie znacznie odbiega?y od tych prezentowanych przez poprzedników.

Zapomniana sztuka polityki konfliktu

Nie ulega w?tpliwo?ci, ?e relacje Netanyahu – Obama przejd? do historii. Obama postrzegany by? jako najbardziej pro?ydowski ze wszystkich dotychczasowych prezydentów. Jednak komentatorzy cz?sto pomijali olbrzymi dysonans pomi?dzy ?wiatopogl?dem i zachowaniem ?ydowskiej diaspory w Stanach, która by?a tak bliska ameryka?skiemu prezydentowi, a tym, co reprezentowa?a wi?kszo?? Izraelczyków. Wszystko to, co Obama podziwia? w judaizmie i w ?ydach, których mia? okazj? pozna? w Chicago, by?o dok?adnie tym, czego Netanyahu si? obawia?. Chodzi tu przede wszystkim o ?ydowski imperatyw zmiany ?wiata na lepsze. W oczach Netanyahu taka postawa jest zagro?eniem, poniewa? skupiaj?c si? na idealistycznych d??eniach naród ?ydowski jest zbyt s?aby by radzi? sobie z rzeczywistymi problemami Izraela[5].

Dotychczas nie by?o izraelskiego premiera i ameryka?skiego prezydenta, których postrzeganie ?wiata i trendów kszta?tuj?cych otaczaj?cych nas rzeczywisto?? by?yby tak ró?ne. Jaskrawym przyk?adem tej ró?nicy by?a postawa obydwu liderów wobec Arabskiej Wiosny. Prezydent Obama od pocz?tku by? przychylny protestom w pa?stwach arabskich oraz wyrazi? poparcie dla dzia?a? maj?cych na celu obalenie Hosniego Moubaraka w Egipcie. Premier Netanyahu by? odmiennego zdania, bowiem obawia? si? chaosu i zwi?kszenia wp?ywu Bractwa Muzu?ma?skiego i innych radykalnych organizacji islamskich.

Barack_Obama_with_Benjamin_Netanyahu_in_the_Oval_Office_5-18-09_1

Tak?e w pozosta?ych kwestiach, niezwi?zanych z Arabsk? Wiosn?, premier Netanyahu i Barack Obama znacz?co si? ró?nili, co sprawi?o, ?e „Bibi” znalaz? si? w politycznym klinczu.

Prezydent Obama naciska?, aby Izrael wstrzyma? zasiedlanie terenów na Zachodnim Brzegu Jordanu. Ograniczenie osadnictwa oznacza?oby zerwanie koalicji sk?adaj?cej si? z takich partii jak Szas, Zjednoczony Judaizm Tory czy Nasz Dom Izrael, a to doprowadzi?oby do utraty w?adzy przez Netanyahu. Jednak w tym przypadku, podobnie jak 10 lat wcze?niej, Netanyahu znakomicie manewrowa? pomi?dzy tymi dwoma obozami. W kraju „Bibi” stara? si? przedstawi? Obam? jako wroga Izraela, a siebie okre?la? jako jedynego, który jest w stanie si? mu przeciwstawi?. Manewr ten okaza? si? skuteczny – Netanyahu wygra? kolejne wybory, i to dwa razy z rz?du, a Obama jest postrzegany przez Izraelitów jako najgorszy ameryka?ski prezydent od co najmniej 30 lat.

Umowa z Iranem negocjowana przez USA za plecami Izraela, tylko utwierdzi?a Izraelczyków w tym przekonaniu, zwi?kszaj?c jeszcze bardziej poparcie dla Netanyahu[6]. Wydaje si? nawet, ?e „Bibi” jest dla Izraela pewnym wentylem bezpiecze?stwa na trudne, niespokojne czasy. Jego niebywa?e zdolno?ci oratorskie, które daj? o sobie zna? zw?aszcza podczas corocznych wyst?pie? na plenum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, przyci?gaj? mi?dzynarodowe zainteresowanie i sprawiaj?, ?e premier Izraela jest jedn? z bardziej rozpoznawalnych osób na ?wiecie. Ta zdolno?? w po??czeniu z du?ymi umiej?tno?ciami dyplomatycznymi czyni? z premiera wa?n? posta? na arenie mi?dzynarodowej. Netanyahu z niebywa?? ?atwo?ci? zjednuje sobie partnerów do realizacji swoich strategii politycznych (cz?sto pochodz? oni nawet z tak bardzo nieprawdopodobnych miejsc, jak na przyk?ad w Arabia Saudyjskia).

Dobra zmiana

Benjamin Netanyahu jest dla wielu zagranicznych obserwatorów ewenementem – jego lista sukcesów, jak na ponad dekad? u w?adzy, jest dosy? krótka, jednak wci?? cieszy si? du?? popularno?ci? w?ród Izraelczyków. Wynika to w du?ej mierze ze specyfiki Izraela i izraelskiej polityki, gdzie papierkiem lakmusowym jest kwestia zapewnienia poczucia bezpiecze?stwa. Netanyahu zrozumia? to i potrafi? dobrze zaadresowa? swoje rozwi?zania, i to w?a?nie st?d wynika jego polityczny sukces. Jednocze?nie na korzy?? politycznych manewrów Netanyahu przemawia? konflikt interesów mi?dzy kluczowym partnerem w Bia?ym Domu a koalicjantami we w?asnym rz?dzie w podej?ciu do kwestii niepodleg?o?ci Palestyny oraz osadnictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu. Tzw. stan „no peace no war” pozwala? Netanyahu zapewnia? zagranicznych partnerów o ch?ci prowadzenia rozmów pokojowych w oparciu o ide? dwóch pa?stw dla dwóch narodów i jednocze?nie uchodzi? za twardego negocjatora w oczach krajowych wspó?pracowników[7].

Mo?liwo?? prowadzenia polityki w ten sposób sko?czy?a si? wraz nadej?ciem prezydenta Trumpa. Teraz „Bibi” b?dzie musia? pogodzi? wiele sprzecznych d??e? – presj? na zintensyfikowane osadnictwo, uznanie Jerozolimy za stolic? Izraela przez USA oraz dyplomatyczne cele, które od jakiego? czasu s? oczkiem w g?owie premiera. W tym ostatnim przypadku chodzi przede wszystkim o kandydatur? Izraela na cz?onka niesta?ego Rady Bezpiecze?stwa ONZ w latach 2019-2020 i tworzenie koalicji pa?stw Afryki i Bliskiego Wschodu, które b?d? gotowe stawi? czo?a Iranowi.

W tej sytuacji wydaje si? wysoce prawdopodobne, ?e w najbli?szych miesi?cach izraelska polityka mo?e do?wiadczy? jeszcze wi?kszego zwrotu w praw? stron?. Wbrew powszechnym opiniom, dla premiera Netanyahu ta nowa rzeczywisto?? jest problemem, gdy? mo?e stan?? na drodze do osi?gni?cia sukcesów dyplomatycznych, które maj? by? politycznym epitafium Benjamina Netanyahu.


Zdj?cie : Barack Obama i Benjamin Netanyahu, Wikimedia Commons


Marcel Lesik – Absolwent Analityki Gospodarczej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Uczestnik wielu konferencji mi?dzynarodowych, m.in. OECD Forum w Pary?u czy Forum Ekonomiczne w Krynicy. Pasjonat ekonomiii i polityki mi?dzynarodowej oraz wszystkich nurtów ??cz?cych te dwie dziedziny nauki. Cz?onek Forum M?odych Dyplomatów. Stypendysta programu EEA Grants na Universitetet i Agder w Kristiansand w Norwegii. Publikowa? w magazynie MyCompany Polska i na portalu UKPolitics po polsku.


Przeczytaj te?:
B. Belica, Po raz pierwszy… po raz drugi… po raz trzeci… Netanjahu!
E. ?wiek, Dlaczego Izrael znowu wybra? tak samo?
W. Wolanin, Co najbardziej niepokoi Izraelczyków? O istotnych wyzwaniach w polityce zagranicznej Izraela
B. Belica, Bliskowschodni kocio? – o problemach Izraela i Palestyny od pocz?tku istnienia pa?stwa ?ydowskiego
K. Czupa, Resolving the unresolvable
C. Szczepaniuk, Rosyjsko-izraelska wspó?praca w dziedzinie zbroje?

1 komentarz on "Walka Benjamina Netanyahu"

  1. Artur Malantowicz

    Bardzo ciekawa analiza osoby Netanyahu, która ukazuje jak istotny jest czynnik osobowy/agencja jednostki w stosunkach międzynarodowych.

Odpowiedz na „Artur MalantowiczAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>