Wesołe jest życie staruszka

1739 8
PIOTR SZAFRUGA

Emerytura zależy w znacznej mierze od stanu gospodarki (gdy będziemy ją pobierać) oraz od stosunku liczby emerytów do pracujących. W kwestii jak powinna wyglądać gospodarka mamy pełną paletę pomysłów, od komunizmu po anarchokapitalizm. Dużo łatwiej jest z drugą kwestią – przyrostu naturalnego. Większość, niezależnie od poglądów ekonomicznych, zgodzi się że ktoś za te kilkadziesiąt lat pracować będzie musiał.

Narzucony system (emerytalny) może nie zadziałać podług myśli twórców, szczególnie jeśli nie ma dobrej kontroli nad czynnikami, od których on zależy. A kwestię rodzenie dzieci pozostawiono w gestii ludzi.* Państwowy system ma jeszcze jeden minus: rządzący mogą zmieniać zasady w trakcie gry, np. podnosząc wiek emerytalny. Oczywiście może być to uzasadnione finansowo, ale trudno to nazwać sprawiedliwym. Ktoś przepracował całe życie, żeby pod koniec państwo dołożyło mu dodatkowe pięć lat pracy, brzmi  jak wyrok. Gdyby to była umowa prawna skończyłoby się w sądzie, ale przecież to państwo stanowi prawo. Oczywiście można stwierdzić, że nie sposób przewidzieć jakie będą koszty emerytur za 40 lat i takie działania mogą być konieczne. Ale w takim razie może istnieje lepszy sposób zarządzania?

Źródło: The Sun

Otóż istnieje. Najefektywniejszy system to taki, w którym ludzie sami zarządzają własnymi pieniędzmi (nawet, a może szczególnie, przy tak długich horyzontach czasowych). Przykład – spłata kredytu hipotecznego. To kwestia często kilkudziesięciu lat spłacania rat. Wypisz wymaluj działanie systemu emerytalnego – wystarczy zamienić słowo „rata”, na„składka emerytalna”. Mimo to nikt chyba nie chce, aby to państwo lub narzucony fundusz (OFE), decydował gdzie będziemy mieszkać (państwo pobierałoby składkę „mieszkaniową” za którą dawałoby mieszkanie).**

Ludzie obchodzili się bez systemu emerytalnego od zarania dziejów do XIX w. Rozwiązanie to miało jedną zasadniczą zaletę – nie było oparte na długu. Każdy oszczędzał na siebie. Co więcej, w przeciwieństwie do obecnego, nigdy samo nie upadło – zostało zlikwidowane dopiero przez odgórne regulacje państwowe (reformy Bismarcka).

Niektórym system ten może się kojarzyć w funduszami emerytalnymi, wszak i tam oszczędzamy pieniądza na przyszłość. Różnica jest jednak zasadnicza.

Po pierwsze OFE są przymusowe. To raczej nie zachęca ich do wolnorynkowej walki o klienta i wpływa na jakość usług. Do tego sam przymus wskazuje, iż nie zarządzają one naszymi pieniędzmi najlepiej. Dlaczego nie można pieniędzy na emeryturę oszczędzać przy użyciu innych instrumentów (nawet gdyby miało być to przymusowe)?

Po drugie OFE są zobligowane do inwestowania większości pieniędzy w obligacje skarbu państwa. Oznacza to, że pieniądze idą de facto do budżetu państwa, czyli na dzisiejsze wydatki (na obecne emerytury). Tym samym nasze emerytury opłaci państwo (wykupując obligacje od OFE), kosztem przyszłych pokoleń podatników. Jak widać system ten nie różni się wiele od państwowego – w obu nie odkładamy na siebie, tylko na obecnych emerytów.

Najbardziej kontrowersyjny w pomyśle likwidacji systemu emerytalnego jest likwidacja przymusu. Może się okazać, że ludzie przejedzą swoje oszczędności, bądź ich nie będą mieli i na jesieni życia pozostaną bez grosza przy duszy. Wtedy i tak będzie musiało zająć się nimi państwo, czyli mamy powrót do państwowych emerytur.

Różnica polega na tym, że nie wszyscy będą w takiej sytuacji. Większość ludzi jednak myśli o przyszłości. Ponadto, przyzwyczajenie drugą naturą człowieka – jeśli będę wiedział że nikt mi emerytury nie da, będę bardziej skłonny do oszczędzania. Dodatkowo rozwiązanie to sprzyja przyrostowi naturalnemu. Przy ograniczeniu roli państwa, rola rodziny jako gwaranta stabilności i bezpiecznej starości rośnie. Nie ma też sztucznej granicy wieku emerytalnego, każdy pracuje tak długo jak może i chce.

Osobiście jestem zwolennikiem całkowitej likwidacji systemu. Czy jest to najlepsze rozwiązanie – kwestia dyskusji. Może ograniczony fundusz dla najbiedniejszych będzie lepszy? W każdym razie nie system powszechny. Jeśli system emerytalny powstał, aby zagwarantować środki do życia na starość, to jaki sens jest utrzymywanie w nim ludzi którzy radzą sobie sami? Tak jak w systemie pomocy socjalnej – niech dostają ją tylko niektórzy.

*Co ciekawe historia notuje raczej dążenia do ograniczenia przyrostu – np. podatek od nieślubnych dzieci, czy chińska polityka jednego dziecka. Oczywiście w wielu państwach istnieje wsparcie socjalne, ale w przeciwieństwie do powyższych, nie mam ono tak jednoznacznego charakteru – związane jest z wysokim podatkami, które nie sprzyjają wielodzietności. Ponadto sprzyjanie przyrostowi naturalnemu nigdy nie przybrało (na  szczęście!), aż tak drastycznego charakteru jak np. odwrotna polityka w Chinach – wyobraźmy sobie, że państwo każe rodzicom płodzić co najmniej dwoje dzieci.

**Przez analogię, państwo mogłoby stwierdzić po latach, że mieszkanie jednak nie zostało spłacone i trzeba jeszcze płacić przez 5 lat.

To be happy it is great to be healthy. How can medicines help up? It isn’t tough for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency soul rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat different troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently either adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also according of it’s active element. While the physic is credited with nerve pain, it can also cause sexual frustration. The most common perhaps serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the matter with your heartiness care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.

The following two tabs change content below.

Piotr Szafruga

Ostatnie wpisy Piotr Szafruga (zobacz wszystkie)

8 komentarzy on "Wesołe jest życie staruszka"

  1. Mateusz Popiołek

    Nic dodać nic ująć.

    Skoro państwo ma problem z wypłacalnością systemu emerytalnego, po co ma płacić osobom majętnym, które na emeryturę oszczędzają.
    Zlikwidować przymusową składkę emerytalną, zlikwidować ZUS i KRUS, zwolnić wszystkich urzędników i wprowadzić system zasiłków dla osób starszych niemogących podjąć pracy!

  2. Tak, i stwórzmy sobie dwutorowe społeczeństwo: biedni, niepełnosprawni, chorzy i brzydcy po jednej stronie, a piękni, młodzi i bogaci po drugiej. Dopiero będzie lux :]
    Panowie, przecież już Rawls pisał o tym, że nie można zostawiać słabszych na uboczu, jeśliby nie z powodu moralności, to z powodu takiego, że zostaną na drodze i będą przeszkadzać w rozwoju :] Wymyślcie jakiś lepszy system… Bezsystem nie jest bynajmniej rozwiązaniem!

  3. Mateusz Popiołek

    Ale przecież taki system idealnie rozwiązuje problem emerytur. Kto nie ma pieniędzy dostaje niską emeryturę w postaci zasiłku, kto pieniądze ma ten nie dostaje nic. To nie jest dyskryminacja słabszych, toż to jest dyskryminacja zaradnych! nie wiem o jakim dwutorowym społeczeństwie mówisz, kiedy do wszystkich stosują się takie same zasady?

  4. Basia Marcinkowska

    A skąd pieniądze na zasiłki tych biednych? Ze składek bogatszych… wiec system pozostaje, tylko, że mamy wrażenie, że musimy zarabiać i na siebie (oszczędzanie we własnym zakresie” i na tych innych.

  5. Mateusz Popiołek

    ale przecież i tak system socjalny istnieje i to w dużo bardziej rozbudowanej formie, pod przymusem obejmując swoim zakresem również tych, którzy go nie potrzebują. Obecnie trzeba odkładać na ZUS na emerytury obecnie wypłacane, na OFE (czyli na swoją emeryturę, z tym że pieniądze te idą tak naprawdę na pożyczkę państwową) oraz prywatnie, jeśli chce się coś tak naprawdę mieć na stare lata.
    Wolę dać raz niż trzy razy :)

  6. Ania Dziubdziela

    ‚A skąd pieniądze na zasiłki tych biednych?’
    Może z wynagrodzeń tych, którzy zajmują się obecnie obsługą systemu emerytalnego?? Powinno starczyć dla wszystkich :>

  7. @Anito
    Skąd Ci się ta dwutorowość wzięła? Wskazałem w tekście przykład, który temu przeczy – budownictwo mieszkaniowe.
    Budowa mieszkania jest inwestycją równie drogą co emerytura. Nie ma też państwowej instytucji do której wszyscy muszą wkładać pieniądze, jeśli chcą mieć własne cztery kąty (za to było tak w PRLu – porównanie powszechnego systemu emerytalnego do książeczek mieszkaniowych samo się narzuca). Ale czy w związku z tym buduje się tylko wille z basenami lub baraki z dykty? Mamy same dzielnice z polami golfowymi albo slumsy, nic pomiędzy?
    Bardzo bym chciał abyś się odniosła do tego przykładu.

    Podałem również inne rozwiązanie – system podobny do pomocy socjalnej (wszyscy płacą niewiele, dostają tylko potrzebujący). Kwestią dyskusyjną jest czy lepszy jest brak systemu, czy system a’la pomoc socjalna.

    Argumentem za drugim rozwiązaniem jest fakt, że praktycznie pomoc świadczona jest do samej śmierci (trudno aby 70-latek znalazł nagle pracę), co kosztuje. Z drugiej strony powszechny system kosztuje znacznie więcej. To oznacza mniej pieniędzy w gospodarce. Do tego, ktoś kto musi sam o siebie zadbać, będzie więcej myślał o zapewnieniu sobie bytu w przyszłości i oszczędzaniu.

    Najbardziej pod Twoją dwutorowość podpada obecny system. Zgodnie z nim emerytura jest proporcjonalna do tego ile dana osoba zarabia. Oznacza to, że biedny będzie miał małą emeryturę, a bogaty dużą.

    Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że ludzie biedni „będą przeszkadzać w rozwoju”. To opiekuńcze państwo przeszkadza w rozwoju i spycha słabszych na ubocze. Chcąc im pomóc, zabiera przedsiębiorcy pieniądze za które mogłaby ich zatrudnić. Do tego często uzależnia od pomocy, oduczając samodzielności.

    @Basiu
    Zgadza się. Ktoś musi na te zasiłki płacić (całe społeczeństwo), ale będzie płacił dużo, dużo mniej niż w obecnym systemie. Ludzie muszą zarabiać na siebie, ale mają więcej pieniędzy które mogą dobrze zainwestować. Co jak co, ale się chyba zgodzimy, że ludzie lepiej zarządzają swoimi pieniędzmi niż państwo. Państwo jedynie je wydaje.
    Odnosząc to do systemu pomocy społecznej: Lepiej aby pomoc tą otrzymywali tylko potrzebujący, czy może należy płacić więcej aby otrzymywali ją wszyscy (również bogaci)?

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>