PEGIDA – „gorący kartofel” Angeli Merkel

2034 9
RAFA? SMENTEK

PegidaRok 2015 b?dzie dla kanclerz Angeli Merkel du?ym wyzwaniem. Na arenie mi?dzynarodowej priorytetem pozostan? stosunki z Federacj? Rosyjsk? i doprowadzenie do stabilizacji sytuacji na wschodzie Ukrainy. W sprawach wewn?trznych Pani Kanclerz zosta?a natomiast zaskoczona przez zwi?zek PEGIDA (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu), który pojawi? si? niemal znik?d, ale jego obecno?? i postulaty mog? zosta? na dobre w??czone w g?ówny nurt niemieckiego dyskursu politycznego w kolejnych latach. Na poniedzia?ek (05.01) zapowiadane by?y najwi?ksze demonstracje przez cz?onków PEGIDy.

Terminem „PEGIDA” okre?lany jest niemiecki zwi?zek wyra?aj?cy obawy przed islamizacj? Niemiec i Europy, który pocz?tkowo funkcjonowa? w internecie poprzez konto w serwisie spo?eczno?ciowym Facebook. Pocz?wszy od po?owy pa?dziernika jego zwolennicy zacz?li zbiera? si? w Dre?nie, organizuj?c w ka?dy poniedzia?ek tzw. „spacery”, podczas których demonstrowane s? ich postulaty. Terminy oraz miejsce nie s? przypadkowe i maj? stanowi? odniesienie do czasów „Pokojowej Rewolucji” w NRD w 1989 roku. Organizowano wtedy poniedzia?kowe demonstracje (Montagsdemonstrationen), a g?ówn? aren? dzia?a? by?y sakso?skie miasta Drezno i Lipsk. Nawi?zaniem do tamtego okresu s? równie? transparenty „Wir sind das Volk” (niem. To my jeste?my narodem), które wywo?uj? ostatnio na tyle du?o kontrowersji, ?e sta?y si? osi? noworocznego wyst?pienia Angeli Merkel.

Nie ma si? jednak czemu dziwi?, poniewa? zwolenników PEGIDA przybywa w „lawinowym” tempie. Dodatkowo podobne, aczkolwiek mniej liczne demonstracje pod innymi nazwami pojawi?y si? ju? w innych niemieckich miastach: Bonn, Darmstadt, Düsseldorfie, Kassel, Kolonii, Lipsku, Monachium oraz Würzburgu. Ka?demu tego typu wyst?pieniu towarzyszy równoleg?a, najcz??ciej liczniejsza, demonstracja przeciwników PEGIDA dla poparcia wielokulturowych Niemiec i tzw. polityki Multikulti. Sytuacja robi si? dla niemieckiego rz?du bardzo powa?na, poniewa? w szybkim tempie na sile przybieraj? dwie przeciwstawne sobie grupy.

Zgodnie z definicj? Piotra Sztompki cechami konstytutywnymi ruchu spo?ecznego s?: zbiorowo??, ch?? dokonania zmiany, pocz?tkowe rozproszenie osób, zjednoczenie w trakcie dzia?ania oraz wysoki poziom spontaniczno?ci. Bez w?tpienia PEGIDA posiada ka?d? z nich, dlatego uprawnione wydaje si? okre?lanie jej mianem ruchu spo?ecznego. Dok?adniejszej analizy wymagaj? jednak g?oszone postulaty, kontekst historyczny oraz bod?ce, które determinuj? kierunek tego ruchu. Pozwoli to na stworzenie kilku mo?liwych scenariuszy.

Postulaty

Media oraz politycy cz?sto odnosz? si? do celów drezde?skich zgromadze?, przypisuj?c im ró?norakie motywy.  18 grudnia 2014 roku opublikowane zosta?y jednak oficjalne postulaty PEGIDA, które – przynajmniej w za?o?eniu – powinno si? traktowa? jako podstawowy  dokument do analizy.

Postulaty zasadniczo dziel? si? na dwie grupy: pozytywne, czyli to za czym opowiada si? PEGIDA oraz negatywne, czyli to przeciwko czemu protestuje. Ca?o?? koncentruje si? wokó? polityki azylowej, imigracyjnej oraz spo?ecznej. Ju? pierwszy punkt mo?e wzbudzi? pewne zdziwienie w?ród tych, którzy przedstawiaj? sobie PEGIDA jako grup? opowiadaj?c? si? w ca?o?ci przeciw imigrantom oraz muzu?manom. Oto bowiem PEGIDA w swoim oficjalnym dokumencie deklaruje pe?ne poparcie dla przyjmowania uchod?ców z terenów obj?tych dzia?aniami wojennymi oraz osób prze?ladowanych z powodów politycznych i religijnych.

Kolejne punkty przynosz? nam jednak doprecyzowanie stanowiska wobec polityki azylowej RFN.  W dokumencie pojawia si? szereg propozycji usprawnie? aktualnego prawa m.in. domaganie si? wpisania do Ustawy Zasadniczej RFN obowi?zku integracji (pkt. 2), decentralizacji zakwaterowania uchod?ców (pkt. 3), wzmocnienia Federalnego Urz?du ds. Migracji i Uchod?ców (BAMF) i skrócenia czasu rozpatrywania wniosków o azyl (pkt. 6) oraz natychmiastowego wydalania azylantów i imigrantów pope?niaj?cych przest?pstwa (pkt. 9). Podkre?la si? równie?, ?e PEGIDA wyst?puje przeciw radykalnej ideologii i „kaznodziejom nienawi?ci”, a nie integruj?cym si? w duchu kultury zachodniej muzu?manom.

Interesuj?ce jest, ?e w?ród 19 postulatów pojawiaj? si? równie? takie, które nie s? bezpo?rednio zwi?zane z wewn?trzkrajow? polityk? azylow? i imigracyjn?. Punkt dziewi?ty zawiera postulat wzmocnienia policji, dwunasty deklaruje prawo do decydowania o w?asnej seksualno?ci, a czternasty domaga si? wprowadzenia instytucji referendum na wzór szwajcarski. W dokumencie pojawiaj? si? tak?e dwa postulaty odnosz?ce si? do polityki zagranicznej: sprawiedliwy „podzia?” imigrantów w?ród pa?stw UE oraz sprzeciw wobec przekazywania broni organizacjom takim jak Partia Pracuj?cych Kurdystanu. To ostatnie by?o zreszt? zacz?tkiem powstania grupy na portalu spo?eczno?ciowym.

Bod?ce

Sprzeda? broni dla Kurdów walcz?cych przeciwko tzw. Pa?stwu Islamskiemu (ISIS) nie by?a jednak jedynym bod?cem, który sprowokowa? ludzi do wyj?cia na ulice. W ostatnim czasie niemieckie media wr?cz „zalewa?y” widzów kolejnymi doniesieniami o niemieckich obywatelach wyje?d?aj?cych do Syrii i Iraku by walczy? w szeregach ISIS, a nast?pnie o powrocie do Niemiec ok. 180 z nich. Niemiecki kontrwywiad informowa? w tym kontek?cie o potencjalnym zwi?kszeniu zagro?enia terrorystycznego. Wobec masowych mordów dokonywanych na Bliskim Wschodzie, w niemieckich miastach (Kolonia, Hamburg) dochodzi?o do bijatyk pomi?dzy Kurdami i Jazydami, a zwolennikami ISIS.

Za tych ostatnich powszechnie uwa?a si? salafitów, czyli zwolenników radykalnego od?amu islamu, którzy postawili sobie za cel nawracanie „niewiernych”. S? oni szczególnie widoczni na ulicach miast zachodnich Niemiec, kiedy rozdaj? przechodniom egzemplarze Koranu. W Wuppertalu dosz?o nawet do stworzenia tzw. „policji szariatowej”, która pilnowa?a przestrzeganie przykaza? islamskich na ulicach. Wydarzenie to wywo?a?o ogólnokrajow? dyskusj?, a w?adze Wuppertalu aresztowa?y ostatecznie uczestników samozwa?czych s?u?b. Obecno?? salafitów wywo?a?a irytacj? cz?onków niemieckich klubów kibicowskich na tyle, ?e postanowili si? oni zjednoczy? w obliczu wspólnego wroga w my?l motto „Dzieli nas klub, ale ??czy cel”. W ten sposób powsta?a grupa „Hooligans gegen Salafisten” (niem. Chuligani przeciw salafitom), która w pa?dzierniku i listopadzie zorganizowa?a demonstracje w Kolonii i Hannowerze.

W?ród mniejszych, ale bezpo?rednio dotykaj?cych zwyk?ych Niemców spraw, znajduj? si? m.in. przemianowanie w niektórych miastach „jarmarków bo?onarodzeniowych” na „jarmarki zimowe”, ca?kowite wycofanie wieprzowiny z niektórych szkó?, wyznaczenie w cz??ci basenów czasu wy??cznie dla muzu?manów oraz takie postulaty jak wprowadzenia islamskich ?wi?t wolnych od pracy (funkcjonuj? ju? w Bremie i Hamburgu). Takimi informacjami pod koniec 2014 roku „atakowani” byli obywatele RFN.

Reakcje

Wobec pierwszych wi?kszych demonstracji cz?onków PEGIDA, natychmiast pojawi?y si? oskar?enia o ksenofobi?, nacjonalizm czy rasizm. Media donosi?y o pojawianiu si? na „spacerach” cz?onków partii nacjonalistycznych maj?cych powi?zania z ideologi? nazistowsk? oraz antyeuropejskiej partii Alternatywa dla Niemiec. Sami uczestnicy pozostaj? niech?tni wobec mediów, maj? zakaz wypowiadania si? przed kamerami, a w?ród demonstrantów pojawiaj? si? oskar?enia pod adresem niemieckich mediów.

W poprawie wizerunku z pewno?ci? nie pomog?a afera z udzia?em dziennikarza stacji telewizyjnej RTL, który udaj?c zwolennika PEGIDA,  wypowiada? si? w sposób rasistowski przed kamerami swojej stacji. Fikcyjny wywiad mia? potwierdzi? tez? o ksenofobicznym charakterze ruchu, a wywo?a? tylko niesmak w ca?ych Niemczech. G?o?no by?o równie? o wytykaniu szefowi PEGIDy Lutz’owi Bachmann’owi wyroków za w?amania oraz posiadanie narkotyków i ukrywanie si? w RPA przed niemieckim wymiarem sprawiedliwo?ci.

Politycy, przedstawiciele organizacji pozarz?dowych oraz religijnych do PEGIDA podchodz? na ró?ne sposoby, a ich wypowiedzi mo?na zasadniczo podzieli? na kilka grup:

  • Krytyka demonstrantów. W pierwszej z nich znajduj? si? stanowiska zdecydowanie pot?piaj?ce drezde?skie „spacery” i okre?laj?ce ich uczestników mianem ksenofobów i rasistów. Nie brakuje równie? licznych odwo?a? do czasów NSDAP (m.in. has?a „Niemcy kolorowe, nie brunatne”) oraz nawo?ywa? do zdecydowanych dzia?a?, aby nie dopu?ci? do „powtórki z 1933 roku”;
  • Krytyka organizatorów. Druga grupa – cho? negatywnie ocenia ca?? sytuacj? – to powstrzymuje si? od krytyki wszystkich zgromadzonych przed oper? w Dre?nie, skupiaj?c si? jedynie na organizatorach. W tej wersji protestuj?cy stanowi? t?um porwany przez demagogów;
  • Dialog. Trzeci? grup? stanowi? wypowiedzi deklaruj?ce ch?? rozmowy, jednak i w tym wypadku panuj? ró?ne opinie. Jedni chc? prowadzi? „walk? na argumenty”, drudzy prowadzi? dialog na równych warunkach. Przedstawiciele tych drugich podkre?laj?, ?e nawet je?li nie zgadzaj? si? oni z demonstrantami, to wydarzenia w Dre?nie wskazuj? na problem, na który chce zwróci? uwag? cz??? spo?ecze?stwa i o którym nale?y rozmawia?;
  • Poparcie. Stosunkowo najmniej liczna grupa wypowiedzi deklaruje swoje poparcie dla PEGIDA, zgadzaj?c si?, ?e prawo azylowe w Niemczech i Unii Europejskiej wymaga reform.

Reminiscencje

Debata wokó? PEGIDA wpisuje si? w znacznie szerszy kontekst dotycz?cy okre?lania RFN mianem „kraju imigracyjnego” (Zuwanderungsland) oraz polityki wielokulturowo?ci (Multikulti). W 1955 roku Konrad Adenauer (CDU) podpisa? z W?ochami umow? o werbunku do pracy (Anwerbeabkommen), a nast?pnie podobne dokumenty zawarto jeszcze z Hiszpani?, Portugali?, Grecj?, Jugos?awi?, Turcj?, Maroko i Tunezj?. W ten sposób do Niemiec Zachodnich trafili „gastarbeiterzy”. W 1973 roku kanclerz Willy Brandt (SPD) zamkn?? werbunek. Wielu „gastarbeiterów” dalej przebywa?o jednak na terytorium Niemiec, a kolejna fala imigrantów przyby?a po zjednoczeniu kraju w 1989 roku.

W kolejnych latach dla rz?dz?cych problem imigrantów stanowi? k?opot, a wszelkie dzia?ania na tym kierunku by?y podejmowane post factum, najcz??ciej pod wp?ywem tragedii lub sporów konstytucyjnych w kontek?cie prawa do wolno?ci religijnych. W 2000 roku za spraw? Ustawy o obywatelstwie RFN, która wprowadza?a „prawo ziemi”, ponownie wzros?a liczba obywateli Niemiec posiadaj?ca pochodzenie migracyjne.

W 2010 roku ukaza?a si? ksi??ka Thilo Sarrazina (SPD) pt. „Niemcy likwiduj? si? same”, w której autor stawia tez? o tworzeniu przez imigrantów z pa?stw muzu?ma?skich równoleg?ych spo?ecze?stw, a dodatkowo przysparzaniu pa?stwu dodatkowych kosztów. Ksi??ka okaza?a si? bestsellerem, jednak autor zosta? okrzykni?ty ksenofobem i zmuszony do ust?pienia ze stanowiska cz?onka zarz?du Banku Centralnego RFN. W tym samym roku kanclerz Angela Merkel og?osi?a kl?sk? polityki Multikulti, a przewodnicz?cy CSU Horst Seehofer zaprezentowa? 7-punktowy plan, który dowodzi?, ?e migranci nie mog? ?y? obok reszty spo?ecze?stwa, lecz wspólnie z nim w oparciu o fundament warto?ci i porz?dku niemieckiej kultury wiod?cej.

Mo?liwe scenariusze

  1. „Zamiecenie pod dywan” – niemiecki rz?d nie potrzebuje teraz dyskusji nad problemami polityki imigracyjnej, które dodatkowo w wielu punktach dotykaj? dra?liwych kwestii religijnych. Z pewno?ci? nie w takich warunkach, pod wp?ywem demonstracji. Rz?d mo?e przej?? do natychmiastowej konfrontacji, oficjalnie oskar?aj?c demonstrantów o rasizm i zakazuj?c zgromadze? lub poczeka?, a? zapa? uczestników os?abnie m.in. poprzez nadej?cie sro?szej zimy.
  2. Spe?nienie cz??ci postulatów  przez rz?d – niemieccy decydenci w kwestiach imigrantów podejmowali dzia?ania pod wp?ywem okre?lonych bod?ców. Co prawda aktualna sytuacja jest odmienna, poniewa? to przedstawiciele wi?kszo?ci publicznie demonstruj? swoje niezadowolenie, jednak w celu powstrzymania rosn?cej liczby ludzi wychodz?cych na ulice, rz?d mo?e rozpocz?? dialog z PEGIDA. Wbrew pozorom oficjalne postulaty, a przynajmniej ich cz???, s? mo?liwe do spe?nienia. Zreszt? cz??? z nich by?a ju? postulowana przez przedstawicieli partii obecnego rz?du m.in. w 7-punktowy planie Seehofera.
  3. „Przej?cie” PEGIDA przez ugrupowanie polityczne – demonstracje takie jak te w Dre?nie, gromadz?ce pod wspólnymi has?ami kilka tysi?cy ludzi stanowi? dla partii politycznych du?y kapita? wyborczy. Szczególnie atrakcyjne jest to dla mniejszych ugrupowa?, które walcz? o ka?dy g?os. W przypadku PEGIDA najbardziej prawdopodobne s? próby przej?cia przez antyunijn? Alternatyw? dla Niemiec.
  4. Instytucjonalizacja – wiele ruchów spo?ecznych w przesz?o?ci przekszta?ca?o si? z czasem w partie polityczne lub organizacje wpisuj?ce si? na sta?e w dyskurs polityczny poszczególnych krajów. O ile stworzenie nowej partii politycznej pod has?ami reformy polityki migracyjnej i azylowej wydaje si? obecnie niemo?liwe, to powstanie takiej instytucji nie jest ju? wykluczone. 

Przeczytaj te?:

To be happy it is great to be healthy. How can medicines help up? It isn’t hard for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency heart rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat different troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently either adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also according of it’s active element. While the medicine is credited with nerve pain, it can also cause sexual frustration. The most common potentially serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the question with your soundness care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.

The following two tabs change content below.

Rafał Smentek

Absolwent nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego i stypendysta programu Erasmus na Ludwig-Maximilians-Universität w Monachium. Zaangażowany w tzw. dziennikarstwo obywatelskie (Wiadomości24.pl, Stosunki Międzynarodowe). Dwukrotny praktykant Fundacji Konrada Adenauera w Polsce. Od marca do lipca 2012 stażysta w ramach Internationales-Parlaments-Stipendium w niemieckim Bundestagu w biurze posła Eckharda Polsa (CDU).

9 komentarzy on "PEGIDA – „gorący kartofel” Angeli Merkel"

  1. Artur Malantowicz

    W kontekście dzisiejszych wydarzeń w Paryżu bardzo aktualny i bardzo interesujący komentarz. Czytając przytoczone przez Ciebie elementy programu PEGIDY odnoszę wrażenie, że są oni dość umiarkowani oraz dość rozsądni w swych postulatach (może z wyjątkiem konstytucyjnego wymogu integracji, choć i to brzmi sensownie). Skąd więc te oskarżenia o ksenofobię i rasizm? (pomijając przypadki „dorabiania” im opinii?)

    Swoją drogą, ciekaw jestem kiedy państwa zachodnie dojrzeją do tego, aby pozbawiać obywatelstwa osoby, które wybierają się na „wycieczki” na Bliski Wschód, żeby walczyć u boku ugrupowań terrorystycznych…

  2. Anita Sęk

    Artur zadał ciekawe pytanie. Wrzucił także społeczną bombę, postulując odbieranie obywatelstwa osobom wyjeżdżającym na Bliski Wschód, by działać w ugrupowaniach terrorystycznych. Ciekawa opcja, ale chyba nie ma legalnych narzędzi w prawnym porządku żadnego państwa demokratycznego, co by zastosować takie rozwiązanie. Jak by to bowiem miało wyglądać, by nie było wbrew podstawowym prawom człowieka?

  3. Artur Malantowicz

    A czy przypadkiem obywatelstwo nie jest swojego rodzaju przywilejem, który rodzi prawa i obowiązki? Czy przystąpienie do organizacji terrorystycznej nie jest jawnym (i zbrojnym przy okazji) sprzeciwieniem się ideom demokratycznym, na których oparte są nasze systemy społeczno-polityczne? Potencjalny Kowalski, Schmid czy Smith, decydując się na walkę u boku ISIS (czy innego podobnego tworu) jednocześnie odrzuca normy życia obowiązujące w Europie. Czy nie stanowi to wystarczającej przesłanki do zakwestionowania jego obywatelstwa, którego regulacja wszak leży w wyłącznych kompetencjach państwa? (tak, jestem świadom obowiązujących regulacji międzynarodowych dotyczących np. bezpaństwowców) Wiem, że to dość radykalny środek, ale tak naprawdę chyba jedyny, które może coś zmienić…

    PS. Nie jestem pewien, ale chyba część państw (na pewno nie Polska) przewiduje możliwość pozbawienia obywatelstwa za zdradę narodową, a działalność terrorystyczną moim zdaniem należy postrzegać w takich kategoriach.

  4. Rafa

    Hej,
    1. prawo do odebrania obywatelstwa naturalizowanym obywatelom funkcjonuje w USA i Wlk. Brytanii. W pozostałych przypadkach państwa mają dwa instrumenty: stosowane aktualnie w Niemczech utrudnianie wyjazdów w region Bliskiego Wschodu (skuteczny na lotniskach, ale ponoć coraz popularniejsze stają się rejsy wycieczkowe do Turcji) oraz stawianie przed sądem osób, które wróciły z tego regionu pod zarzutem przynależności do zakazanych organizacji.
    2. PEGIDA faktycznie wydaje się relatywnie umiarkowana, a dodatkowo ciekawe są krążące po sieci zdjęcia osób pochodzenia tureckiego oraz osób czarnoskórych wśród demonstrantów. Wcześniej przeciw salafitom wystąpili „hooligans” i prasa chyba od razu podchwyciła, że to ci sami ludzie. Dodatkowo właśnie w Dreźnie swoje marsze przez lata organizowała partia narodowo-socjalistyczna NPD. W końcu Niemcy przez swoją historię jak żaden inny naród są uczuleni na dwie rzeczy: Izrael i prawa mniejszości (w tym również etnicznej i narodowej). Deklaracje polityków wszelkich partii zawierają często element „historycznej odpowiedzialności”, a każda sytuacja, która choć trochę może zostać powiązana z okresem 1933-1945 jest od razu pacyfikowana. Przypuszczam, że w przypadku PEGIDA władza liczyła na ulotny zapał demonstrantów, a tymczasem jest ich coraz więcej (po Paryżu pewnie jeszcze wzrośnie).
    Moim zdaniem popełniono błąd poprzez niemal natychmiastową decyzję o braku podjęcia dialogu i nawet próby wysłuchania argumentów. Widać, że teraz się to zmienia, ponieważ w Niemczech dyskutuje się już nad Ustawą Imigracyjną, a w rozmowach biorą udział CDU/CSU, SPD i Zieloni. Na razie wygląda na to, że premiowani mają być dobrze wykształceni i niekarani imigranci. Prawdopodobnie przyspieszona zostanie również procedura przyznawania azylu.

  5. Anita Sęk

    W kontekście dyskusji, ciekawie mówił o tym już w 2012 niedawno zmarły socjolog Urlich Beck w rozmowie z Piotrem Burasem:

    U.B.: Polityka umarła – ale ta dotychczasowa, na poziomie państwa narodowego. Jest nieefektywna, nie odpowiada na naprawdę kluczowe pytania.

    P.B.: Ależ państwa narodowe wracają do łask. Niektórzy sądzą nawet, że Unia Europejska rozpadnie się i wrócimy do idei silnych narodów.

    U.B: To nie takie proste. Polityka w całej Europie przesuwa się na prawo. Dotyczy to nie tylko partii konserwatywnych, lecz także lewicowych, jak SPD w Niemczech czy socjaliści francuscy. Ale nacjonalizm, który obserwujemy, nie jest agresywny, lecz regresywny. To nie jest dawna chęć podboju, lecz wycofywanie się na pozycje tożsamości narodowej i próba stawiania murów w świecie bez granic. To zupełnie nowy typ nacjonalizmu.
    http://wyborcza.pl/magazyn/1,125947,11699351,Ulrich_Beck_nie_zyje___Za_chwile_nadejdzie_katastrofa_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza

  6. Artur Malantowicz

    W nawiązaniu do słów Rafała o PEGIDA: i tu właśnie tkwi sedno problemu. Nie jesteśmy (my = społeczeństwo, masy) w stanie wyzbyć się potrzeby generalizowania wszystkiego, opisywania innych etykietami itp. Podobnie jak nie każdy muzułmanin (żyd, katolik, hinduista, [wstaw dowolne]) chce mordować innych w imię religii, tak i nie każdy protestujący przeciw niedobrej polityce imigracyjnej jest islamo-, kseno- czy innym fobem. Ale w mediach trąbi się tylko o krwiożerczych muzułmanach albo islamofobicznych demonstrantach…

    W kontekście całej dyskusji o problemie wielokulturowości polecam teksty Kenana Malika (Brytyjczyka hinduskiego pochodzenia), przykładowo ten z Guardiana (http://www.theguardian.com/commentisfree/2010/mar/17/multiculturalism-diversity-political-policy). Krótki fragment doskonale obrazuje to, z czym mamy obecnie do czynienia:

    „The conflation of lived experience and political policy has proved highly invidious. On the one hand, it has allowed many on the right – and not just on the right – to blame mass immigration for the failures of social policy and to turn minorities into the problem. On the other hand, it has forced many traditional liberals and radicals to abandon classical notions of liberty, such as an attachment to free speech, in the name of defending diversity.”

  7. Adam

    Rafał, szkoda, że nie wspomniałeś kim jest przywódca PEGIDY, czyli Lutz Bachman. Jest bowiem kryminalistą-recydywistą skazanym za włamanie, kradzież, uszkodzenie ciała. Pod fałszywym nazwiskiem ukrywał się w RPA, gdzie w końcu go złapano i deportowano. Nawet teraz ma zawiasy. Doprawdy śmiesznie brzmią nawoływania takiego człowieka, do przestrzegania prawa przez imigrantów :)

    Druga sprawa, to sam fakt, gdzie odbywają się protesty. W Dreźnie, jak i całej Saksonii odsetek imigrantów należy do najmniejszych w Niemczech – niecałe 3%, a muzułmanów 0,1%. Przeciwko komu i czemu więc te protesty?

    Z PEGIDĄ nie należy wchodzić w żaden dialog, bo legitymizuje się brednie, które reprezentują. Skoncentrowanie się na oficjalnych postulatach jest kapkę zbyt powierzchowne moim zdaniem, bo jak spojrzeć głębiej, to wychodzi, że pod nawet ładnym dywanem znajduje się mnóstwo brudów. Z jakiego kąta sceny politycznej pochodzi góra PEGIDY pokazuje choćby fakt z jakimi mediami rozmawiają. PEGIDA jest próbą wejścia radykalnej prawicy do mainstreamu.

    Należy natomiast zwrócić się do części osób demonstrujących, bo oprócz oczywisty nazistów i rasistów są tam osoby, które wyraźnie czują się czymś pokrzywdzone, ale nie bardzo wiedzą czym. PEGIDA podsunęła im proste rozwiązanie: winni są obcokrajowcy (a w oczywisty sposób nimi nie są, bo choćby ekonomicznie Niemcy bardzo dużo zyskują na imigracji). Nad lękami tych osób rząd ma się pochylić, wyjaśnić je i rozwiązać. Wystarczy wsłuchać się w głosy demonstrantów, jedni średnio wiedzą o czym mówią, inni są oczywistymi rasistami: http://www.ardmediathek.de/tv/Panorama/Kontaktversuch-L%25C3%25BCgenpresse-trifft-Peg/Das-Erste/Video?documentId=25443342&bcastId=310918

  8. Rafal

    Adamie,
    napisałem o wyrokach Bachmanna i wyjaśniłem skąd wziął się wybór Drezna oraz poniedziałkowy termin „spacerów”.
    Tekst nie miał jednak na celu jakiejkolwiek oceny PEGIDA, lecz chciałem umieścić aktualne wydarzenia w szerszym kontekście wcześniejszych dyskusji nad kwestiami imigracji/azylu, zarówno na poziomie politycznym, jak i przekazu medialnego, pokazując, że rząd de facto nic konkretnego w tej materii nie zrobił, traktując temat jako „gorący kartofel”.
    Zgoda co do tego, że…cytat „Nad lękami tych osób rząd ma się pochylić, wyjaśnić je i rozwiązać.” Jednak w kręgach rządowych dotychczas panowała w tej kwestii bezczynność, co tylko sprzyjało przekonaniu, że „rząd nie słucha głosu społeczeństwa”. Niedawno CDU/CSU, SPD oraz Zieloni zaczęły publicznie dyskutować na temat polityki imigracyjnej, a do dyskusji mają włączyć się też organizacje pozarządowe i religijne. To chyba dobry kierunek.
    P.S. Materiał, do którego podałeś link był szeroko komentowany w Niemczech, ponieważ występuje w nim – prawdopodobnie podszywający się tylko pod demonstranta – dziennikarz RTL Felix Reichstein: http://www.faz.net/aktuell/feuilleton/medien/falscher-pegida-demonstrant-rtl-wirft-reporter-raus-13335537.html

    • Adam

      O przepraszam, przeoczyłem fragment o Bachmannie.

      Skandal z reporterem RTL nie zmienia wypowiedzi innych osób.

      Piszesz, że nie chciałeś oceniać Pegidy, ale jednak to robisz.

      A błędy polityki imigracyjnej są faktycznie problemem, sięgają wiele dekad wstecz. Lecz ich rozwiązaniem nie są ksenofobi i rasiści z Pegidy

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>