Eurokryzys – co dalej z europejską walutą?

1639 5
PIOTR SZAFRUGA, Program Wolno?ciowy

Od pocz?tku kryzysu zwolennicy euro przekonuj? o potrzebie niesienia pomocy zad?u?onej Grecji. Ma?o kto zwraca? uwag? to, co o tej pomocy my?l? sami Grecy. Sytuacja zmieni?a si? gdy premier Papandreu zapowiedzia? przeprowadzenie referendum w sprawie przyj?cia kolejnej transzy unijnej pomocy. Bior?c pod uwag? nastroje mieszka?ców Hellady, mogliby oni odrzuci? hojn? r?k? Unii. Tym samym kraj zmuszony by?by do zawieszenia sp?aty d?ugów i opuszczenie strefy euro (co jednak nie jest jednoznaczne z wycofaniem euro jako obowi?zuj?cej waluty!).

Taka sytuacja w normalnych warunkach wydaje si? by? najlepszym rozwi?zaniem: Grecy demokratycznie opowiadaj? si? za tym co uwa?aj? za najlepsze dla nich, a obywatele Unii nie musz? ju? sp?aca? greckich d?ugów. Wszyscy s? zadowoleni.

Niestety sytuacja normalna nie jest, o czym ?wiadczy zaskoczenie i z?o?? unijnych przywódców. Wszyscy zgodnie uznali, i? demokratyczna Unia Europejska to nie jest miejsce na organizowanie referendów w tak istotnych sprawach. Abstrahuj?c jednak od samej kwestii referendum, na pierwszy rzut oka wydaje si? niezrozumia?e dlaczego europejskich polityków tak bardzo oburzy?a wizja zwolnienia ich pa?stw z konieczno?ci sp?aty greckiego zad?u?enia.

Aby pozna? odpowied? trzeba zobaczy? u kogo Grecja si? zad?u?y?a. Najwi?kszymi wierzycielami tego pa?stwa s? niemieckie i francuskie banki, które posiadaj? znaczn? cze?? greckich obligacji. Oznacza to, i? pieni?dze p?acone przez pa?stwa Unii w znacznej cz??ci wyp?acane s? tym bankom (warto zaznaczy?, ?e Polska równie? dok?ada si?, cho? w niewielkim stopniu, do sp?aty greckiego d?ugo, mimo i? nie nale?y do strefy euro). Grecy przez d?ugi czas ?yli ponad stan dzi?ki pieni?dzom po?yczanym ich pa?stwu przez europejskie banki. Okaza?o si? jednak, i? Grecja nie jest w stanie tych po?yczek sp?aci?. W warunkach wolnego rynku niewyp?acalno?? kredytobiorcy jest problemem tego kto kredytu udzieli?, czyli banków. To one ponosz? straty wynikaj?ce z podj?cia b??dnych decyzji o przyznaniu kredytów. Na szcz??cie dla banków Papandreu odwo?a? referendum (pytanie czy chcia? je przeprowadza?, czy by?a to tylko forma nacisku na kraje eurolandu).

Zwolennicy ratowania Grecji podaj? argument, ?e bankructwo (czyli niewyp?acalno??) tego kraju, spowoduje efekt lawiny. Po kolei bankrutowa?yby kolejne zad?u?one pa?stwa strefy euro z tzw. grupy PIIGS (Portugalia, Irlandia, W?ochy, Grecja, Hiszpania). To za? skutkowa?oby ca?kowitym upadkiem euro i likwidacj? tej waluty.

Taki argument rodzi pytanie – dlaczego niewyp?acalno?? Grecji mia?aby przyczyni? si? do bankructwa innych krajów? Zwi?zane jest to z faktem, i? kraje te poza emitowaniem w?asnych obligacji, kupuj? równie? obligacje innych pa?stw. Niewyp?acalno?? Grecji spowodowa?aby, i? obligacje tego kraju, wykupione przez kraje PIIGS, sta?yby si? bezwarto?ciowe, powi?kszaj?c tym samych ich deficyt. Nale?y jednak zaznaczy?, i? odsetek obligacji greckich wykupionych przez „?winki” jest niewielki. Tym samym koszt ich ewentualnej sp?aty jest du?o mniejszy ni? obecnie podejmowana próba dofinansowania Grecji.

Aby lepiej zrozumie? kwestie zwi?zane z obecnym kryzysem euro nale?y spojrze? na nie z politycznego punktu widzenia. Euro zosta?o bowiem utworzenie ze wzgl?dów politycznych. Uzyskanie przez Europejski Bank Centralny monopolu na tworzenie pieni?dza jest ?ród?em du?ej w?adzy, daj?cym wp?yw na gospodark?, a tym samym na polityk?. S?owa Mayera Amschela Rothschilda dobrze to oddaj?: Pozwólcie mi emitowa? i kontrolowa? pieni?dze kraju, a ja nie dbam o to, kto tworzy prawa. (Let me issue and control a nation’s money and I care not who writes the laws.). Posiadanie tak silnego narz?dzia prowadzenia polityki powoduje, i? jego os?abienie, cho?by wizerunkowe, musi spotka? si? z silnym oporem.

Najbardziej popularn? obecnie propozycj? umocnienia euro i zapobie?enia w przysz?o?ci podobnym do obecnego kryzysom jest unifikacja polityk fiskalnych pa?stw strefy euro. Wi?ksi sceptycy uwa?aj?, ?e nie przyniesie to zamierzonych rezultatów gdy? ró?nice w rozwoju gospodarczym poszczególnych pa?stw czyni? wspóln? walut? nierealn?. Oba te pogl?dy s? b??dne.

Historia zna wiele przyk?adów pieni?dza, który funkcjonowa? w wielu krajach jednocze?nie. Doskona?? ilustracj? jest tu standard z?ota obowi?zuj?cy od 1880 do 1914 roku. Jest to okres szybkiego i jednocze?nie stabilnego rozwoju gospodarczego. W tym czasie warto?ci waluty poszczególnych krajów definiowana by?a przez okre?lon? mas? z?ota, na które mo?na by?o posiadane pieni?dze wymieni?. Tym samym kursy walut by?y sztywne (nie zmienia?y si? wzgl?dem siebie). De facto oznacza?o to, ?e obowi?zuj?c? walut? we wszytkich pa?stwach systemu by?o z?oto, a okre?lenia 1 funt, czy 5 franków, oznacza?y jedynie odpowiedni? ilo?? tego kruszcu.

Okazuje si? równie?, i? brak przynale?no?ci do strefy euro, czy nawet samej Unii Europejskiej te? nie stanowi problemu w korzystaniu z euro. Przyk?adem s? tu Czarnogóra, Andora i Kosowo, które jednostronnie przyj??y euro jako swoj? walut?.

Ró?nice gospodarcze pomi?dzy poszczególnymi regionami równie? nie s? problemem przy tworzeniu wspólnej waluty. Ró?nica w rozwoju i strukturze gospodarki Warszawy i Suwa?k, czy poszczególnych województw, jako? nie przeszkadzaj? w u?ywania jednej waluty na obszarze ca?ej Polski.

Warto równie? zaznaczy?, ?e unifikacja polityki fiskalnej w obr?bie strefy euro niczego nie musi naprawi?. Przypomn?, ?e w Traktacie z Masstricht zawarto zapis o zakazie ratowania finansów pa?stw cz?onkowskich w razie kryzysu fiskalnego. Organizacje (pa?stwa) posiadaj?ce monopol na tworzenie prawa, nie maj? wi?kszych problemów z jego nieprzestrzeganiem. Tym bardziej je?li zaczyna im brakowa? pieni?dzy. Nie bez znaczenia s? te? naciski banków i innych instytucji finansowych na polityków.

Powy?sze przyk?ady potwierdzaj?, i? przyczyny problemów europejskiej waluty le?? w jej za?o?eniach. Euro jako projekt polityczny zosta?o utworzone odgórnie, a nie przez rynek. Ustanowienie instytucji zarz?dzaj?cej (Europejskiego Banku Centralnego) powoduje, i? pieni?dz ten jest narz?dziem realizowanej w danej chwili polityki, co – jak pokazuje praktyka – sprowadza si? do po?redniego i bezpo?redniego finansowania deficytów poszczególnych pa?stw eurolandu. Powoduje to brak stabilno?ci i zahamowanie rozwoju gospodarczego. Nie ma powodu przypuszcza?, i? jakiekolwiek reformy waluty cokolwiek zmieni?. Dopóki pieni?dz b?dzie zale?ny politycznie, ograniczenia na? nak?adane mog? by? ?amane.

Podsumowuj?c: z ekonomicznego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, aby Grecja og?osi?a niewyp?acalno??. Strac? na tym przede wszystkim ci którzy powinni – instytucje finansowe które kupi?y greckie obligacje. Politycznie b?dzie to cios dla wizerunku euro. Nie powinno to jednak spowodowa? jego upadku. Pytanie jednak, czy nie lepiej gdyby euro upad?o?

Niew?tpliwie wspólna waluta u?atwi wymian? handlow? (chocia?by przez brak waha? kursowych). Nale?y jednak zaznaczy?, i? du?o istotniejsza od tych u?atwie? jest stabilno?? pieni?dza. Pod tym wzgl?dem euro nie zda?o egzaminu (co bior?c pod uwag? genez? euro by?o najbardziej prawdopodobnym scenariuszem ju? od chwili jego powstania). Wahania kursowe nie maj? bowiem ?adnego znaczenia wobec ogólnej zapa?ci gospodarczej wynikaj?cej z u?ywania s?abej, zale?nej od decyzji politycznych waluty.

To be happy it is important to be healthy. How can medicines help up? It isn’t tight for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency heart rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat different troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently every adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also according of it’s active ingredient. While the medicine is credited with nerve pain, it can also cause sexual upset. The most common potentially serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the matter with your health care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.

The following two tabs change content below.

Piotr Szafruga

Ostatnie wpisy Piotr Szafruga (zobacz wszystkie)

5 komentarzy on "Eurokryzys – co dalej z europejską walutą?"

  1. Basia Marcinkowska

    Czyli wg Ciebie najlepszym scenariuszem byłoby wycofanie eura i powrót do narodowych walut? Czy jesteś za tym by pozwolić zbankrutować Grecji a Euro utrzymać ? A może jeszcze inny scenariusz?

    • Jeśli Grecja nie jest w stanie sama spłacić swoich zobowiązań powinna upaść. Byłoby to zgodne z zapisami z Traktatu z Masstricht (zakaz pomocy finansowej) jak i zwykłą przyzwoitością (dlaczego europejscy podatnicy mają płacić za błędy banków). Przy czym Grecja, jeśli będzie chciała, może wyjść ze strefy euro i zostawić sobie euro jako walutę (przykład Czarnogóry). Bardziej prawdopodobny jest jednak powrót do waluty narodowej.

      Najlepszym scenariuszem byłoby wycofanie euro i powstanie stabilnej waluty niezależnej od decyzji politycznych. (optowałbym za standardem złota). Wydaje się to jednak niewykonalne ze względów politycznych. Tym samym pozostaje powrót do walut narodowych.

  2. Rafał Bill

    Dobry tekst, ale wg mnie zabrakło kilku elementów.

    Po pierwsze, to nie jest tak, że Grecja ogłasza niewypłacalność, banki francuskie i niemieckie dostają po głowie za popełnione błędy i sytuacja jest uzdrowiona. Zupełnie nie. Nie zapominajmy, że banki te są aktywnymi graczami na rynku finansowym i ktoś trzyma w nich pieniądze lub kredytuje z nich swoje inwestycje. I nie piszę tu o wielkich korporacjach, ale o zwykłych obywatelach. Chowasz jako pracujący Niemiec swoje ciężko zarobione pieniądze do banku, by odłożyć na starość, a tu nagle twój bank plajtuje i tracisz oszczędności ostatnich 10 lat. Domyślam się twojego podejścia, Piotr, więc na pewno odmówiłbyś gwarancji rządowych posiadanego kapitału przez obywatela, ale co w takim razie z tymi pracującymi Francuzami i Niemcami, którzy nic nie zawinili kryzysowi? Czy mają tracić swoje aktywa tylko dlatego, że zaufali niewłaściwej instytucji? Czy w takim razie należy chować pieniądze do skarpety i czekać, aż spadnie ich wartość.

    Po drugie, nigdy nie gloryfikujmy systemu opartego na złocie. W latach 1850-1914 wybuchło więcej kryzysów niż w ciągu XX wieku! Wielki kryzys miał miejsce w latach `70 XIX wieku, a następny z 1893 trwał ponoć aż do wybuchu I wojny światowej. Kilka z tych kryzysów zakończyły się spektakularnymi plajtami dużych korporacji i banków, bankructwem giełd (np. austriackiej, jednego z największych imperiów tamtych czasów), masowym bezrobociem i niewypłacalnością państw (np. Meksyk). A wtedy gospodarka dopiero się globalizowała, więc zastanawiam się, co by się stało teraz.

    Po trzecie, niewypłacalność Grecji może spowodować upadek kolejnych „świnek”. PIIGS są na takim balansie, że każda zła decyzja może wywołać falę paniki. O histerycznych rynkach finansowych już pisałem.

    Z tekstem Piotra jak najbardziej się zgadzam. Euro to projekt polityczny, choć wydaje się, że część państw europejskich korzysta na tym, ale to klub tych najbardziej rozwiniętych.

    Pytanie, co dalej? Wszyscy widzą, że jest źle i obecnie każde działanie w krótkim okresie na pewno pogorszy sytuację. Nie będąc zwolennikiem Keynesa powiem zatem, że należy zrobić podjąć kroki, by było lepiej w dłuższym. A więc, kontrolowana niewypłacalność Grecji i odejście od euro. Wbrew pozorom, sytuacja w każdym z krajów PIIGS ma inne podłoże – Włochy wymagają reform, ale Berlusconi woli bunga-bunga, Hiszpanie mają zbyt duże bezrobocie, a Irlandczycy pomagali bankom. Portugalia to taki mix Irlandii i Grecji.

    Dla mnie i tak jeszcze nie zaczęło się najlepsze – za kilka prawdziwy problem może być z gospodarką Francji i wtedy się zacznie :)

  3. 1) Ktoś koszt spłaty zadłużenia musi ponieść. Obecnie ponoszą go podatnicy. Właśnie teraz pieniądze pracującego obywatel Niemiec czy Francji są mu zabierane (podatki) na „dokapitalizowanie” banków, czyli wykupienie od banków greckich obligacji (na czy te banki nieźle zarobią). W przypadku niewypłacalności Grecji większość banków, jeśli nie wszystkie, nie powinna upaść. Obligacje stanowią tylko część ich aktywów. Do tego w krajach Europy istnieją bankowe systemy gwarancyjne, zabezpieczające od pewnej sumy (czyli głównie „zwykłych” obywateli). Jeśli ktoś straci to duzi inwestorzy.

    Gdyby greckie bankructwo miało spowodować, jak piszesz, upadek banków i utratę oszczędności przez większość europejczyków (czyli, że banki wydały wszystkie zdeponowane u nich pieniądze na greckie obligacji), to znaczy że na ratowanie Grecji ci sami europejczycy musieliby w podatkach oddać tych pieniędzy jeszcze więcej.

    2) Tutaj absolutnie się z Rafałem nie zgodzę. W okresie 1850-1914 znane mi jest 12 kryzysów finansowych. Przy czym ich skala była nieporównywalnie mniejsza od dzisiejszych. Każdy z nich kończył się po paru miesiącach. Z dzisiejszej perspektywy nazwalibyśmy to co najwyżej „niewielkimi zawirowaniami rynku”. Kryzysy w XX w. trwają po kilka lat (Wielki kryzys trwał kilkanaście lat!). Panika 1893 spowodowała straty depozytariuszy w wysokości 0,1% PKB.

    Tymczasem w ciągu ostatnich 30 lat mieliśmy na świecie 20 kryzysów, które dały średnią stratę w depozytach na wysokości 10% PKB (100 razy więcej niż panika 1893!).

    W okresie obowiązywania standardu złota nie było żadnych długotrwałych kryzysów o których pisze Rafał. Wręcz przeciwnie, wystarczy zobaczyć dane makroekonomiczne. Tzw. „Długa depresja” w latach 70tych XIX w. to w rzeczywistości okres najszybszego zrównoważonego wzrostu gospodarczego w historii USA! Nie było również żadnego masowego bezrobocia, ani w Europie ani w Ameryce. Stopa bezrobocia w USA na początku lat 80tych wynosiła poniżej 3% (gdyby nie duża imigracja z Europy to zabrakłoby im rąk do pracy).

    3) Rynki finansowe same w sobie nie mają wpływu na istniejący poziom zadłużenia państwa. Mogą one natomiast ograniczyć dalsze zadłużanie się „świnek”, odmawiając im kolejnych pożyczek (gdy zorientują się że niemiecki podatnik już ich nie będzie spłacał). I to jest jak najbardziej słuszne! Drogą do wyjścia z kryzysu nie jest dalsze zadłużanie się, tylko dogłębna reforma i zmniejszenie wydatków.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>