Cypryjski labirynt

776 0
KAROL WASILEWSKI

Miesi?c przed obj?ciem przez Republik? Cypryjsk? przewodnictwa w Unii Europejskiej na wyspie wci?? istniej? de facto dwa pa?stwa. Kolejne zjednoczeniowe starania gin? w g?szczu korytarzy cypryjskiego labiryntu. Wraz z rozwi?zaniem problemu oddala si? kwestia tureckiej akcesji do UE. 

Rok 2012 mia? by? prze?omowy. Bynajmniej nie dlatego, ?e ?wiat chcia? zobaczy? rozwi?zanie problemu cypryjskiego przed prorokowan? na podstawie kalendarza Majów apokalips?. Bie??cy rok, a konkretnie jego pierwsza po?owa, jest niezwykle istotny. Wraz z ni? ko?czy si? bowiem okres, który sprzyja? osi?gni?ciu porozumienia. Od 1 lipca decydenci Republiki Cypryjskiej znajd? si? w wirze wydarze?, który prawdopodobnie skutecznie b?dzie odci?ga? ich uwag? od kwestii zjednoczenia wyspy. Rozpoczynaj?ca si? w drugiej po?owie roku prezydencja w Radzie Unii Europejskiej w po??czeniu z wyborami, które odb?d? si? w lutym 2013 r., z pewno?ci? nie b?dzie sprzyja?a podejmowaniu trudnych decyzji. Wszyscy doskonale zdawali sobie spraw? z takiego stanu rzeczy. Wiedzieli, ?e je?li negocjacje nie przynios? rezultatu, wznowiony w 2008 r. proces pokojowy ponownie ulegnie zahamowaniu. Dynamik? wydarze? rozumia? tak?e Sekretarz Generalny ONZ, pod którego auspicjami przebiega?y rokowania. Wielokrotnie kontaktowa? si? z liderami obu spo?eczno?ci (greckiej i tureckiej), które zamieszkuj? wysp?. Ustami swojego Specjalnego Przedstawiciela ds. Cypru, Alexandra Downera, sugerowa?, ?e je?li strony nie osi?gn? porozumienia, „prawdopodobnie dojdziemy do miejsca, w którym b?dziemy mogli zrobi? dla nich niewiele wi?cej”. Rozumia? to tak?e rz?d Republiki Turcji, którego przedstawiciele nieraz ostrzegali, ?e w wypadku zachowania status quo na wyspie Turcja b?dzie zmuszona zamrozi? relacje z Uni? Europejsk? w momencie obj?cia prezydencji przez Republik? Cypryjsk?. Wydaje si? jednak, ?e na porozumieniu najmniej zale?a?o tym, którzy powinni nim by? najbardziej zainteresowani. Zarówno Dimitris Christofias (lider spo?eczno?ci greckiej), jak i Dervi? Ero?lu (jego odpowiednik po stronie tureckiej) brali oczywi?cie udzia? w „przedstawieniu”. Problem w tym, ?e ?aden z nich nie chcia? zej?? ze sceny w cieniu drugiego. Rodzi si? pytanie, czy postrzegani od lat jako marionetki w r?kach Grecji i Turcji politycy nie s? czasem wybitnymi pokerzystami.

Wyspa niezgody 

?ródziemnomorska wyspa od dawna jest przedmiotem sporów mi?dzy zamieszkuj?cymi j? spo?eczno?ciami – greck? i tureck? – oraz wspieraj?cymi je Grecj? i Turcj?. Porozumienia, które uda?o si? osi?gn?? w 1959 r., mia?y umo?liwi? pokojowe wspó?istnienie obu grup w ramach jednego pa?stwa. Kompromis okaza? si? niezwykle kruchy. Ju? w latach sze??dziesi?tych dochodzi?o do walk mi?dzy obydwoma spo?eczno?ciami. Mniej liczni Cypryjczycy pochodzenia tureckiego uzyskali wsparcie tureckiej armii. Prze?om nast?pi? jednak dopiero w 1974 r. Rz?dz?ca w Atenach junta wojskowa w sytuacji braku sukcesów w polityce wewn?trznej chcia?a poprawi? swoje notowania dzi?ki skutecznej polityce zagranicznej. S?u?y? temu mia?o enosis – przy??czenie wyspy do Grecji. Intryga si? nie powiod?a. Dzia?ania Greków spotka?y si? ze zdecydowan? reakcj? Turków. W efekcie wyspa zosta?a podzielona. Dzi? na terenie Cypru znajduj? si? dwa pa?stwa, cho? tylko jedno z nich cieszy si? mi?dzynarodowym uznaniem. Jest to zamieszkiwana przez Cypryjczyków pochodzenia greckiego Republika Cypryjska. Znajduj?ca si? na pó?nocy Turecka Republika Pó?nocnego Cypru (TRPC) uznawana jest wy??cznie przez Turcj?.

Spo?eczno?? mi?dzynarodowa podejmowa?a pewne próby rozwi?zania problemu. Utrzymuj?ce si? status quo nie przeszkadza?o jednak zbytnio Grecji i Turcji. Sprawa skomplikowa?a si? po 1990 r., gdy Cypr z?o?y? wniosek o cz?onkostwo w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej. W Ankarze zawrza?o. Wkrótce Republika Cypryjska uzyska?a status kandydata. Zaniepokojona Turcja doskonale wiedzia?a, dok?d zmierza sytuacja. Rozumia?a tak?e, jakie konsekwencje dla niej samej mog? wi?za? si? z cz?onkostwem Cypru w UE. Decyzja o przyznaniu Republice Cypryjskiej statusu pa?stwa kandydackiego mo?e by? postrzegana ró?nie. Z jednej strony z pewno?ci? wp?yn??a na przy?pieszenie procesu pokojowego. Ju? w 2002 r. powsta? bowiem tzw. Plan Annana – do tej pory najbardziej kompleksowa propozycja rozwi?zania problemu, przedstawiona przez ówczesnego Sekretarza Generalnego ONZ. Z drugiej jednak, akceptuj?c Republik? Cypryjsk? jako kandydata, UE straci?a mo?liwo?? pe?nienia roli bezstronnego arbitra. W kwietniu 2004 r. na wyspie odby?o si? referendum w sprawie przyj?cia porozumienia. Podczas gdy 2/3 Cypryjczyków tureckiego pochodzenia opowiedzia?o si? za jego przyj?ciem, oko?o 75% spo?eczno?ci greckiej zadecydowa?o o jego odrzuceniu. Inicjatywa Annana zako?czy?a si? fiaskiem. Z perspektywy czasu i dok?adnej analizy zapisów porozumienia mo?na powiedzie?, ?e nic w tym dziwnego. Grecy, którzy wiedzieli, ?e maj? przewag? liczebn?, nie chcieli si? zgodzi? na rozwi?zanie kompromisowe, które, ich zdaniem, zbyt dobrze zabezpiecza?o interesy Cypryjczyków pochodzenia tureckiego. Nieca?y miesi?c pó?niej Republika Cypryjska sta?a si? pe?noprawnym cz?onkiem Unii Europejskiej. Dla dumnych Turków by?a to niezwykle ci??ka do prze?kni?cia zniewaga. Cho? ponad rok pó?niej, 3 pa?dziernika 2005 r., UE rozpocz??a negocjacje akcesyjne z sam? Turcj?, Ankara nigdy nie zapomnia?a Brukseli tego, ?e przyjmuj?c Republik? Cypryjsk? w poczet swoich cz?onków bezpo?rednio zaanga?owa?a si? w konflikt.

„Jeszcze b?dzie przepi?knie…”

Tym razem mia?o by? inaczej. Wznowiony w 2008 r. proces pokojowy mia? doprowadzi? do zjednoczenia wyspy. Cho? nie ustalono ?adnych restrykcyjnych terminów, w ramach których nale?a?oby domyka? poszczególne sporne kwestie, wszyscy zdawali sobie spraw? z tego, ?e problem musi zosta? rozwi?zany przed 1 lipca 2012 r. Paradoksalnie kryzys gospodarczy, który zaniepokoi? wielu ?wiatowych liderów, w kwestii cypryjskiej przyniós? powiew nadziei. Cypryjczycy pochodzenia greckiego mieli zrozumie?, ?e zjednoczenie, mimo kosztów, które z pewno?ci? nios?oby ze sob? na pocz?tku procesu, w d?u?szej perspektywie mog?o przynie?? wymierne korzy?ci gospodarcze. TRPC mog?a natomiast zosta? pozbawiona wsparcia pot??nego sojusznika. W Turcji s?ycha? by?o bowiem g?osy niezadowolenia spo?ecze?stwa z tego, ?e w trakcie zawirowa? gospodarczych pieni?dze z bud?etu pa?stwa zamiast na walk? z kryzysem w?druj? do „tureckich braci” na Cyprze. Kryzys gospodarczy obszed? si? jednak z Turcj? niezwykle ?agodnie, a g?osy sprzeciwu ucich?y.

Proces pokojowy szczególnej dynamiki nabra? w drugiej po?owie 2011 r. Tak jakby Ban Ki-moon nagle uzmys?owi? sobie, ?e ju? za rok na swojej drodze napotka mur, a pokojowa Nagroda Nobla, któr? z pewno?ci? otrzyma?by za rozwi?zanie problemu, znacznie si? oddali. Rozmowy cypryjskich liderów pod auspicjami Sekretarza Generalnego ONZ odbywa?y si? w lipcu i pa?dzierniku 2011 r. oraz styczniu bie??cego roku. Na pocz?tek maja 2012 r. planowano zwo?anie mi?dzynarodowej konferencji, na której, poza przedstawicielami spo?eczno?ci cypryjskich, mia?y pojawi? si? tak?e tzw. si?y gwarantuj?ce niepodleg?o?? Cypru – Wielka Brytania, Grecja i Turcja. Do tego czasu Dimitris Christofias i Dervi? Ero?lu mieli wyja?ni? wszystkie sporne kwestie. Liderzy cypryjskich spo?eczno?ci sumiennie je?dzili na konferencje, spotykali si?, wymieniali spostrze?eniami. Nie przeszkadza? im w tym nawet fakt, ?e w mi?dzyczasie wybuch? nowy spór, zwi?zany ze z?o?ami gazu, których eksploatacj? rozpocz??a Republika Cypryjska. Oczywi?cie b??dem by?oby stwierdzenie, ?e kwestia ta nie mia?a wp?ywu na rokowania. TRPC, wraz z Turcj?, postara?y si? bowiem o stosown? odpowied?. Obaj liderzy robili jednak wszystko, aby nie zerwa? rozmów pokojowych. Na pocz?tku stycznia zdobyli si? nawet na pi?kny symboliczny gest – wspólnie urz?dzili obiad dla oficjeli Narodów Zjednoczonych. Impreza odby?a si? w Pyli – jedynym na wyspie mie?cie, gdzie spo?eczno?ci grecka i turecka od lat ?yj? obok siebie. Christofias i Ero?lu rozmawiali, uzgadniali, starali si? odgrywa? swoje role w przedstawieniu Sekretarza Generalnego. Niemal po ka?dym ich spotkaniu w Nowym Jorku wydawano komunikat, z którego ?wiat móg? si? dowiedzie?, ?e „rozmowy przynios?y ograniczony post?p”. Sygnalizowano jednak, ?e wci?? nie uda?o si? osi?gn?? porozumienia w najwa?niejszych kwestiach. Tak zosta?o do dzi?. Majowa konferencja, która prawdopodobnie oznacza?aby zako?czenie konfliktu, zosta?a odwo?ana.

W jedno?ci si?a?

Od faktycznego rozbicia Cypru min??o ju? niemal pó? wieku. Czy w takim czasie nie mo?na wypracowa? skutecznych rozwi?za?, które umo?liwia?yby pokojowe wspó?istnienie spo?eczno?ci zamieszkuj?cych wysp? w ramach jednego pa?stwa? A mo?e zjednoczenie wcale nie jest ich celem? Aby móc udzieli? odpowiedzi na te pytania, nale?y dok?adniej przyjrze? si? sytuacji poszczególnych stron konfliktu.

Pozycj? Republiki Cypryjskiej i Tureckiej Republiki Pó?nocnego Cypru trudno porówna?. To ta pierwsza jest cz?onkiem Unii Europejskiej i wy??cznie ona w pe?ni korzysta z dobrodziejstw, które z tego wynikaj?. To Republika Cypryjska jest uznawana przez spo?eczno?? mi?dzynarodow?, co ma konsekwencje nie tylko presti?owe, ale równie? praktyczne. Turysta, który swoje wakacje chcia?by sp?dzi? koniecznie na pó?nocy wyspy, musia?by by? mocno zdeterminowany. Lotniska TRNC nie mog? bowiem obs?ugiwa? lotów mi?dzynarodowych. Zrozumia?e jest zatem, ?e tury?ci, którzy chc? uda? si? na Cypr, wybior? si? raczej na po?udnie wyspy. To wreszcie Republika Cypryjska mo?e bra? udzia? w handlu mi?dzynarodowym i by? cz??ci? ?wiatowego systemu finansowego. W takiej sytuacji Cypryjczykom pochodzenia greckiego rzeczywi?cie trudno jest dostrzec korzy?ci, które mog?oby przynie?? zjednoczenie.

Turecka Republika Pó?nocnego Cypru jest pa?stwem uznawanym jedynie przez Turcj?. Mimo tej niesprzyjaj?cej okoliczno?ci radzi sobie ca?kiem nie?le. W du?ej mierze wynika to z silnych wi?zów, które ??cz? j? z Ankar?. Gospodarka TRNC jest ?ci?le skorelowana z gospodark? Turcji. Symbolem tej wspó?zale?no?ci mo?e by? waluta, która obowi?zuje na pó?nocy wyspy (lira turecka). Oba kraje razem korzystaj? ze wzrostu gospodarczego, wspólnie te? cierpi? w czasach kryzysu. Wzory wypracowane przez gospodark? tureck?, s? przejmowane przez Cypryjczyków pochodzenia tureckiego. Kryzysy, które nawiedzi?y Turcj? na prze?omie wieków, spowodowa?y, ?e tureccy politycy zrozumieli, jak wa?n? rol? pe?ni? instytucje nadzoruj?ce system finansowy. Po cz??ci to w?a?nie dzi?ki temu Ankara tak dobrze poradzi?a sobie z obecnym kryzysem gospodarczym. Wzór ten zosta? oczywi?cie skopiowany przez polityków z pó?nocnego Cypru. Wydaje si?, ?e Cypryjczycy pochodzenia tureckiego oswoili si? z ?yciem w izolacji. ?artobliwie mo?na powiedzie?, ?e z niektórych wzgl?dów mog? j? postrzega? jako pewnego rodzaju b?ogos?awie?stwo. Dzi?ki niej na wyspie nie ma bowiem gie?dy papierów warto?ciowych, co czyni j? odporn? na spekulacje. Turkom z pó?nocnego Cypru niestraszny jest nawet postrach wszystkich ?wiatowych gospodarek – agencje ratingowe. Wykorzystuj? szanse, które daje im rzeczywisto??. Niedogodno?ci podró?y (aby dosta? si? na pó?nocn? cz??? wyspy, tury?ci musz? podró?owa? przez Turcj? lub wyl?dowa? na greckiej cz??ci wyspy i przekroczy? granic?), rekompensuj? ni?sz? ni? na po?udniu cen? wakacji. Konkurencyjnymi cenami kusz? równie? studentów. Turecki dziennik „Zaman” twierdzi, ?e na uniwersytetach w TRNC studiuje ju? blisko 50 tys. ?aków. Nie oznacza to jednak, ?e na wyspie panuje sielanka. Cho? Turcy z pó?nocnego Cypru nauczyli si? ?y? w izolacji, jej prze?amanie powitaliby z wielk? satysfakcj?. Otwarcie TRNC na ?wiat przynios?oby dla nich ogromne korzy?ci. Pó?noc mog?aby obs?ugiwa? loty mi?dzynarodowe, a tak?e go?ci? studentów nie tylko z Turcji, ale równie? z ca?ego ?wiata. Efektem izolacji jest bowiem tak?e to, ?e dyplomy zdobyte na uczelniach pó?nocnego Cypru nie s? uznawane na ?wiecie. Przede wszystkim jednak obecny stan rzeczy powoduje, ?e TRNC jest wy??czona ze ?wiatowego systemu finansowego i mi?dzynarodowego handlu.

Zjednoczenie Cypru przynios?oby korzy?ci tak?e dla Turcji. Konflikt cypryjski skutecznie blokuje europejskie aspiracje Ankary. Uregulowane stosunki Republiki Cypryjskiej z Republik? Turcji mog?yby prze?ama? impas w negocjacjach. Problem w tym, ?e aby tego dokona?, obie strony musz? zdoby? si? na wyrzeczenia. W ostatnim czasie politycy tureccy sygnalizowali mo?liwo?? pewnych zmian. Pod koniec listopada minister ds. europejskich Egemen Ba??? powiedzia? w wywiadzie dla agencji „Reuters”: „W momencie gdy samoloty British Airways, Air France, KLM, Lufthansy wyl?duj? w Ercan (na pó?nocy Cypru), Turcja b?dzie gotowa do otwarcia wszystkich swoich lotnisk, portów i przestrzeni powietrznej dla statków i samolotów cypryjskich Greków”. Zasugerowa? tym samym, ?e w odniesieniu do Cypru mo?na zastosowa? „model tajwa?ski”, zwi?zek „oparty na handlu”. Do tej pory nie doczekali?my si? odpowiedzi na t? propozycj?. Jak si? wydaje, Republika Cypryjska rozumie, ?e otwarcie portów pó?nocnego Cypru mog?oby spowodowa?, ?e i tak ju? topniej?ce wp?ywy z turystyki w?drowa?yby do jej bud?etu w znacznie mniejszych ilo?ciach. Trudno obecnie spodziewa? si?, aby Turcja zdecydowa?a si? na otwarcie swoich portów dla Republiki Cypryjskiej na podstawie jednostronnego gestu dobrej woli. Nic w tym dziwnego. Ankara obawia si? bowiem, ?e takie posuni?cie nie zach?ci?oby Cypryjczyków greckiego pochodzenia do wspó?pracy, a jedynie rozbudzi?o ich apetyt.

„Powiedz im, ?e to niepodleg?e pa?stwo”

?wiat od lat stara si? znale?? rozwi?zanie problemu cypryjskiego. Najt??sze umys?y globu trudz? si?, aby wypracowa? kompromis, który móg?by odpowiada? obu stronom. Obecni liderzy cypryjskich spo?eczno?ci je?d?? na konferencje, u?miechaj? si? do kamer, spotykaj? si? ze sob?. Osi?gaj? nawet pewne rezultaty. W trakcie rozmów w 2011 i 2012 r. wypracowano podobno porozumienie w sprawach zwi?zanych z gospodark?, Uni? Europejsk? i bezpiecze?stwem wewn?trznym. Dimitris Christofias i Dervi? Ero?lu wci?? jednak nie mog? dogada? si? w kluczowych kwestiach. Nie uda?o si? doprecyzowa? problemu wyboru liderów, pewnych specyficznych kwestii zwi?zanych z prawem w?asno?ci oraz granic mi?dzy cz??ciami sk?adowymi federacji. Analiza takiego stanu rzeczy oraz wypowiedzi obu liderów po kolejnych konferencjach powoduje, ?e uwa?nemu obserwatorowi procesu pokojowego mo?e nasun?? si? pytanie, czy na porozumieniu tak naprawd? komukolwiek zale?y? ?wiat móg?by wreszcie dostrzec, ?e obaj panowie s? w stanie porozumie? si? w kwestiach mniej kontrowersyjnych, natomiast za nic nie chc? ust?pi? ze swoich stanowisk w sprawach kluczowych. Kto? móg?by rzec, ?e kompromis uda?o si? ju? przecie? raz osi?gn??. Rzeczywisto?? pokaza?a jednak, ?e Plan Annana, który wydawa? si? majstersztykiem (i by? mo?e rzeczywi?cie nim by?), by? nie do zaakceptowania dla spo?eczno?ci greckiej. Zarówno Christofias, jak i Ero?lu wy?mienicie odgrywaj? swoje role. ?aden z nich nie chce przej?? do historii jako ten, który zerwa? proces pokojowy, czym przekonuj? ?wiat, ?e zale?y im na porozumieniu. Wydaje si?, ?e w rzeczywisto?ci jest jednak inaczej.

Republika Cypryjska, która korzysta z wszelkich dobrodziejstw wynikaj?cych z cz?onkostwa w Unii Europejskiej i mi?dzynarodowego uznania, nie jest w stanie dostrzec korzy?ci, które mo?e przynie?? jej zjednoczenie. Cypryjczycy pochodzenia tureckiego wprawdzie to rozumiej?, ale boj? si?, ?e w przysz?ym zjednoczonym pa?stwie zostan? zdominowani przez greck? wi?kszo??. Liderzy spo?eczno?ci zachowuj? si? jak wytrawni pokerzy?ci, którzy co chwil? podnosz? stawk?. Nikt jednak do tej pory nie powiedzia? „sprawdzam”. Dimitris Christofias ma z pewno?ci? mocniejsze karty. Wydaje si? jednak, ?e Dervi? Ero?lu nadrabia taktyk? – stara si? robi? wszystko, aby pokaza? si? jako cz?owiek, któremu zale?y na porozumieniu. By? mo?e ma nadziej?, ?e gdy proces pokojowy upadnie nie z jego winy, wraz z Turcj?, b?dzie móg? przyst?pi? do realizacji „planu B”. Co to oznacza? W mediach pojawiaj? si? ró?ne interpretacje. Jedna z nich mówi, ?e dalszym krokiem b?d? dyplomatyczne starania Turcji o uzyskanie mi?dzynarodowego uznania dla Tureckiej Republiki Pó?nocnego Cypru.

Czy jest szansa, ?e Cypr stanie si? kiedy? jedn? wielk? Pyl?, gdzie spo?eczno?ci grecka i turecka b?d? ?y?y obok siebie? Przecie? ?wiat od lat stara si? znale?? wyj?cie z tego cypryjskiego labiryntu. Czy istnieje zatem sposób na rozwi?zanie konfliktu cypryjskiego? Jasne. Jaki? Najprostszy z mo?liwych. ?wiat powinien da? wyspie spokój. Uzna? stan faktyczny, a wi?c istnienie dwóch pa?stw cypryjskich, i czeka?. Dopiero wtedy obie spo?eczno?ci b?d? mog?y w pe?ni dostrzec korzy?ci, które mog? p?yn?? ze zjednoczenia. Rozpieszczana dot?d przez ?wiat Republika Cypryjska b?dzie mog?a zauwa?y?, ?e na pó?nocy ro?nie jej konkurent, który prawdopodobnie przejmie cz??? jej wp?ywów z turystyki, które stanowi? istotn? cz??? bud?etu, i zrozumie, ?e na sukces trzeba zapracowa?. Turecka Republika Pó?nocnego Cypru dostrze?e natomiast korzy?ci z otwarcia na ?wiat i w pewnym momencie by? mo?e zrozumie, ?e wspólnymi si?ami obie spo?eczno?ci b?d? mog?y osi?gn?? wi?cej. Powstanie dwóch cypryjskich pa?stw spowoduje prawdopodobnie, ?e Turcja uzna Republik? Cypryjsk? i otworzy dla niej swoje porty, lotniska i przestrze? powietrzn?. W ten sposób rozwi?zany zosta?by kolejny problem, a negocjacje akcesyjne Turcji z Uni? Europejsk?, mog?yby ruszy? z miejsca. Wydaje si?, ?e jest to jedyne mo?liwe wyj?cie z problemu cypryjskiego, cho? ?wiat usilnie nie chce go dostrzec.

W styczniu Turcja i TRNC pogr??y?y si? w ?a?obie. Pechowy pi?tek trzynastego przyniós? smutn? wiadomo??. Zmar? Rauf Denkta? – ojciec-za?o?yciel pó?nocnocypryjskiej republiki. Podobno w ostatnich s?owach, które wypowiedzia? na ?o?u ?mierci, zwróci? si? do córki mówi?c: „Powiedz im, ?e to niepodleg?e pa?stwo”. Co ciekawe, jak twierdzi gazeta „Zaman”, s?owa te mia? wypowiedzie? po grecku. Przeciwnik zjednoczenia, który ostatnie s?owa w ?yciu wypowiada po grecku? By? mo?e nieprawdziwa, ale z pewno?ci? pi?kna historia, która daje do my?lenia.

 Artyku? jest przedrukiem z papierowego wydania magazynu NOTABENE (kwiecie? 2012) za zgod? autora i redakcji.

To be happy it is important to be healthy. How can medicines help up? It isn’t difficult for immigrants to purchase drugs online. How it is possible? For example Xylocaine causes loss of feeling in an area of your body. Given during childbirth. Secondly treats emergency heart rhythm problems. Usually, if you have lost the charisma, charm to a particular partner, treatment options like Cialis to improve potency is unlikely to help him back. Cialis is a drug used to treat varied troubles. What do you already know about sildenafil vs tadalafil? Apparently each adult has heard about vardenafil vs sildenafil. (Read more http://rootinfonline.com/cialis-for-daily-use.html). Like all other medications, Cialis is also confidential accordingly of it’s active ingredient. While the medicine is credited with nerve pain, it can also cause sexual frustration. The most common potentially serious side effects of such medicaments like Cialis is stuffy or runny nose. Tell local physician if you have any unwanted side effect that bothers you. Discuss the matter with your health care professional to ensure that you can use this drug. Some tests can be used to extent of male sexual problems.

The following two tabs change content below.

Karol Wasilewski

Absolwent studiów pierwszego i drugiego stopnia w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego (specjalizacja dyplomacja współczesna) oraz studiów pierwszego stopnia na Wydziale Orientalistycznym (kierunek turkologia). Aktualnie student studiów III stopnia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych. Autor książki "Turecki sen o Europie - tożsamość zachodnia i jej wpływ na politykę zagraniczną Republiki Turcji".

Brak komentarzy on "Cypryjski labirynt"

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *